Czy człowiek jest napięty i jak sobie z tym radzi

Czy należysz do tych, którzy reagują na te techniki, cierpią na migrenę, nadciśnienie, drażliwość jelit, są podatni na sytuacje stresowe – możesz się dowiedzieć za pomocą domowego urządzenia do badania poziomu stresu. Za pośrednictwem pomiaru różnych parametrów fizjologicznych, jak skurcz mięśni, tętno, temperatura skóry, taki stresometr określa, czy człowiek jest napięty i jak sobie z tym radzi. Warto się dowiedzieć o możliwość kupienia go lub wypożyczenia takiego sprzętu.

Omówiłem tylko kilka przykładów metod i zestawów, za pomocą których można – lub bdzie można już w niedalekiej przyszłości – badać się w domu. Jest ich znacznie więcej – i tych prostych, i bardziej skomplikowanych. I tak możesz sam zbadać czynność swoich płuc, dowiedzieć się, czy nie jesteś daltonistą, wykryć alergię, ocenić swój słuch, a nawet stan psychiczny i inteligencję. Samodzielne, no i, oczywiście, umiej ętne korzystanie z odpowiednich urządzeń i testów to nie tylko oszczędność czasu i pieniędzy, ale także możliwość podjęcia wcześniejszego, a więc i efektywniejszego leczenia. Na badaniu twoja samodzielność powinna się jednak kończyć, potem musi wkroczyć lekarz. Ty zaś możesz mu tylko pomóc w rozpoznaniu choroby. I pamiętaj, że musisz go zawsze informować o wynikach samodzielnie przeprowadzonych badań, nawet, gdy uważasz, że wszystko jest w porządku.

Czerwonka bakteryjna

Zdaję sobie jednak sprawę, iż niektórzy mogą przy nich obstawać. Dwie tabletki (każda ioo-miligramowa) doksycykliny [Vibramycin] brane na dzień przed przybyciem na miejsce i raz dziennie podczas pobytu (nie dłużej jednak niż przez trzy tygodnie) praktycznie zabezpieczają przed biegunką. Jeśli ktoś się na to zdecyduje, musi unikać słońca, ponieważ doksycyklina może wywołać „światłoczułą” wysypkę. Jak wszystkie antybiotyki, często powoduje zaburzenia żołąd- kowo-jelitowe oraz usposabia do zakażenia grzybiczego, które daje takie objawy, jak niestrawność, biegunka, nudności, stan zapalny jamy ustnej, upławy. Jeśli więc po doksycyklinie wystąpi u kogoś podobna gama objawów, nie będzie wiedział, czy to wina pałeczki okrężnicy, czy antybiotyku. Jeśli to antybiotyk będzie winowajcą, objawy mogą być dotkliwsze i dłużej się utrzymywać. Poza tym taki antybiotyk, który działa na jelita, może zabić praktycznie każdy napotkany tam organizm. Niszczy więc normalną i pożyteczną florę bakteryjną zamieszkującą nasze jelita i chroniącą je przed szkodliwymi najeźdźcami – bakteriami, grzybami, wirusami i pasożytami. Gdy przyjmowane zapobiegawczo antybiotyki niszczą drobnoustroje pełniące rolę „strażników”, pozbawiają nas tym samym najskuteczniejszej ochrony przed poważnymi infekcjami jelitowymi, takimi jak

Czerwonka bakteryjna czy pełzakowica (ameboza), których leczenie jest znacznie trudniejsze niż zwykłej biegunki poodróżnej.

Cukrzyca a ślepota

Kolejną przyczyną utraty wzroku, i to w każdym wieku, jest tzw. retynopatia cukrzycowa. Retina to po łacinie siatkówka, patia – choroba, a zatem retynopatia cukrzycowa to choroba lub upośledzenie czynności siatkówki w przebiegu cukrzycy. U człowieka chorego na cukrzycę nabrzmiewają i w rezultacie pękają małe naczynia krwionośne zaopatrujące i odżywiające siatkówkę, pełniącą rolę błony światłoczułej, na której powstaje obraz. Wylewy i gromadzący się w ich wyniku płyn powodują uszkodzenia i odklejanie się siatkówki oraz jej bliznowacenie. Sączenie z naczyń krwionośnych może rozprzestrzeniać się na ciało szkliste, galaretowatą substancję wypełniającą gałkę oczną, a przepuszczającą promienie świetlne. To wszystko powoduje postępujące pogarszanie się wzroku. Jest to proces powolny, lecz zarazem nieubłagany. Im dłużej trwają kłopoty z podwyższonym poziomem cukru, tym bardziej jest prawdopodobne, że dojdzie do retynopatii. U około 60 procent cukrzyków rozwija się ona po mniej więcej piętnastu latach, ale tylko u 5 procent rozwinie się na tyle, że będzie groziła utratą wzroku.

Kontynuuj czytanie

CHOROBA ZWYRODNIENIOWA STAWÓW

Dna z kolei to postać reumatyzmu będąca następstwem zaburzeń bio-chemicznych w organizmie. Kryształki moczanu sodowego gromadzą się najczęściej w dużym palcu u nogi i pewnego ranka budzisz się wijąc się z bólu z powodu ataku dny. Ataki tej choroby mogą się powtarzać – albo niespodziewanie, albo w wyniku niewłaściwej diety (spożywania czerwonego mięsa, podrobów lub nadmiaru alkoholu), stresu lub infekcji. Niezależnie od unikania tych czynników, prawie zawsze można zapobiec ostremu napadowi dny przez zapobiegawcze przyjmowanie odpowiednich leków, takich jak allopurinol [Allupol, Milurit], probenecid (Benemid) i/albo kolchicyna [Col- chicum-Dispert],

Świat chorób reumatycznych zdominowały jednak dwie inne choroby – choroba zwyrodnieniowa stawów oraz reumatoidalne zapalenie stawów – i one przede wszystkim są przyczyną cierpień i kalectwa milionów ludzi.

CHOROBA ZWYRODNIENIOWA STAWÓW sprawia, że człowiek budzi się rano ze sztywnymi stawami zwykle jest przyczyną bólów pleców, łopatek lub stawów biodrowych, które trzeba nieraz zastąpić sztucznymi. Dawniej uważano, że jest to schorzenie typu miejscowego, powstające w wyniku mechanicznego jakby „zużycia się” jakiegoś stawu lub stawów w ciągu wielu lat pracy. Dziś jednak większość reumatologów sądzi, że jest to proces uogólniony, zachodzący w całym organizmie, tyle że najbardziej widoczne są zmiany w stawach. Jakie są przyczyny i mechanizm tych zmian – dotychczas nie wyjaśniono. Obecnie na Zachodzie choroba ta nie występuje tak często jak kiedyś. Niektórzy sugerują, że dzięki coraz powszechniejszej automatyzacji usprawniającej pracę i oszczędzającej wysiłek człowieka. Czy wracamy do koncepcji „zużycia materiału”?

Choroba wysokościowa

Pytają mnie osoby starsze i młodsze, które miały lub mają kłopoty z sercem i płucami, czy jest dla nich bezpiecznie spędzać wakacje w wysokich górach.

Mówię im, że każdy, kto jest wystarczająco sprawny fizycznie, żeby podróżować, nie musi rezygnować z górskich wakacji. Trzeba jednak przestrzegać kilku prostych zasad, i to nawet bez względu na wiek i aktualny stan zdrowia. Oto, co mnie osobiście się kiedyś przytrafiło.

Kontynuuj czytanie

Chlorochina

To prawda, że chlorochina jest świetnym środkiem zapobiegającym malarii. Może jednak spowodować głuchotę u noworodka, gdy się ją stosuje w dużych dawkach, jak przy leczeniu malarii. Nie jestem pewien, czy profilaktyczne mniejsze dawki są niebezpieczne, ale lepiej unikać tego leku podczas pierwszych trzech miesięcy ciąży. Wiecie, co poradziłem tej młodej kobiecie? Żeby odłożyła podróż na trzy miesiące lub żeby uczciła tę radosną wiadomość wyjazdem do kraju, gdzie nie grozi malaria. Gdyby jednak przyszła matka musiała pojechać do strefy malarycznej lub gdyby zachorowała na malarię i wymagała leczenia, lekarz powinien jej przepisać nie chlorochinę, lecz Prymaąuine lub Pentaąuine, które prawdopodobnie nie są tak szkodliwe dla płodu. [Oba leki nie zarejestrowane w Polsce].

Kontynuuj czytanie

Chlamydia

Charakterystyczne, że przy zapaleniu pęcherza moczowego rzadko występuje gorączka. Główne objawy to parcie namocz oraz częste jego oddawanie-bolesne, z uczuciem pieczenia i w bardzo małych ilościach, czasem zaledwie kilka kropel. Chociaż gołym okiem nie można dostrzec żadnych zmian w moczu, pod mikro-skopem widać w nim krew i/lub ropę.

Ponieważ cewka moczowa kobiety znajduje się tuż nad kanałem pochwowym, stosunek płciowy często wywołuje zapalenie pęcherza i stąd wzięło się określenie „choroba miodowego miesiąca”. Przy ruchach kopulacyjnych i tarciu przez prącie może dojść u kobiety do podrażnienia cewki moczowej z obrzękiem i przeniesienia do niej drobnoustrojów. Objawy zapalenia pęcherza następują zwykle po upływie od sześciu do czterdziestu ośmiu godzin od zainfekowania.

Ostatnio coraz więcej mówi się o chorobach przenoszonych drogą płciową. Między innymi stwierdzono, że głównie w ten sposób przenosi się chlamydia, drobnoustrój odpowiedzialny za wiele chorób, od ślepoty po zakażenia dróg moczowo-płciowych, w tym także pęcherza moczowego. Chlamydia była trudna do wykrycia z przyczyn technicznych, obecnie zamiast złożonych testów labora- tyjnych trwających sześć dni stosuje się pojedynczy test, którego wykonanie zajmuje około dwudziestu minut. Gdy zostanie zidentyfikowana, podaje się antybiotyki o szerokim zakresie działania, np. z grupy tetracyklin [Vibramycin, Doxycyclinum].

Dolegliwością sprzyjającą powstawaniu zapalenia pęcherza moczowego jest opuszczenie się narządów miednicy małej – samego pęcherza i/lub macicy. Wiadomo także, iż większa podatność niektórych kobiet wynika stąd, iż drobno-ustroje – normalnie spłukiwane przez mocz i niszczone przez mechanizmy obronne ustroju – u nich trzymają się bardziej uporczywie na powierzchni błony śluzowej pochwy i sromu, nie spłukują się tak łatwo i stają się źródłem infekcji. Zapalenie pęcherza wymaga każdorazowo leczenia odpowiednio dobranym lekiem – sulfonamidem lub antybiotykiem.

BRAKUJĄCE JĄDRO

BRAKUJĄCE JĄDRO I „KULE W PŁUCACH”. Zgłosił się do mnie dwudziestoczteroletni mężczyzna, kawaler, technik komputerowy. Do niedawna całkowicie zdrowy, od kilku tygodni nie mógł pozbyć się suchego kaszlu. Ilekroć przychodzi do mnie osoba skarżąca się na uporczywy kaszel, zawsze zadaję jej pytanie: „Czy pan/pani pali?” Odpowiedział, że nie.

– „Czy miał pan ostatnio gorączkę?”

– „Nie mam w domu termometru, ale myślę, że nie”.

– „Czy odkrztusza pan coś przy kaszlu?”

– „Czasami trochę białej flegmy. Żadnej krwi”.

– „Czy jest pan alergikiem”?

– „Nie”. W pracy nie miał do czynienia z toksycznymi wyziewami ani z chemika-liami, które mogłyby uszkodzić mu płuca. Poza kaszlem niepokoiły go i inne objawy: utrata apetytu (w zeszłym miesiącu schudł ok. 2,5 kg) oraz lekki „drący” ból w dolnej części jamy brzusznej. Nie miał kłopotów z wypróżnieniem. Nie narzekał też na życie seksualne, które określił jako „świetne”.

Osłuchiwałem go za pomocą stetoskopu, ale w płucach nie stwierdziłem zmian. Nie wykryłem też żadnych guzów w jamie brzusznej. Natomiast zauważyłem, że w worku mosznowym brakowało jednego jądra – czasami zdarza się, że jądro nie „zstąpi” do moszny. Czy było to tylko przypadkowe odkrycie, czy też klucz do zagadki? Czy pacjent o tym wiedział? Tak, ale powiedziano mu, że nie ma się czym martwić i że nie będzie to miało wpływu ani na popęd płciowy, ani na potencję czy płodność.

Błonnik

• Błonnik, dzięki swym rozwalniającym właściwościom, zapobiega powstawaniu hemoroidów. Rzadziej zdarza się bowiem twardy, zaparty stolec wywierający szkodliwy ucisk na żyły odbytnicze.

• Błonnik zapobiega przepuklinie rozworu przełykowego (polegającej na tym, że w wyniku podwyższonego ciśnienia w jamie brzusznej część wpustowa żołądka wtłacza się przez rozwór przełykowy, w mięśniu przepony, do jamy klatki piersiowej). Im większe zatwardzenie, tym większy wysiłek przy wypróżnianiu i – w rezultacie – tym wyższe ciśnienie powstaje w jamie brzusznej. Doprowadza to do podniesienia i osłabienia przepony, co bywa przyczyną powstawania tej przepukliny. Objawia się ona zgagą oraz wzdęciami.

• Wzrost ciśnienia w jamie brzusznej usposabia nie tylko do przepukliny rozworu przełykowego i hemoroidów, ale również żylaków na nogach.

• Obfity, luźny stolec, szybciej przemieszczający się w jelitach, zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na uchyłkowatość, zapalenie wyrostka ro-baczkowego oraz inne choroby jelit.

• Pektyna oraz gumy i śluzy zawarte w błonniku zmniejszają ryzyko za-chorowania na miażdżycę, nowotwory jelit oraz kamicę żółciową. Dlaczego? Otóż wiążą nadmiar cholesterolu, który wydalany jest wtedy z kałem zamiast przenikać do krwi. Łączą się również z bogatymi w cholesterol kwasami żółciowymi (wytwarzanymi przez wątrobę), co obniża jeszcze bardziej jego poziom. Ponieważ większość kamieni żółciowych powstaje z cholesterolu, ogólnie niższy poziom tej substancji we krwi zmniejsza prawdopodobieństwo ich wytwarzania. Ponadto uważa się, że kwasy żółciowe sprzyjają rozwojowi nowotworu w jelitach, więc im więcej ich błonnik wiąże, tym człowiek jest zdrowszy.

Balonikowanie

Zastrzegam jednak, że pojedynczy przypadek, czy nawet kilka, nie może stanowić podstawy do uogólnień w sprawie bypassów. Fakty dowodzą jedynie tego, że większość ludzi z łagodną lub umiarkowaną dusznicą bolesną trzyma się dobrze, bez względu na rodzaj zastosowanej u nich terapii – czy było to leczenie zachowawcze, czy chirurgia.

Nawet wtedy, kiedy arteriogram wygląda po prostu strasznie, ujawniając poważne uszkodzenia w tętnicach wieńcowych prawie wszędzie, pacjenci często żyją przez wiele lat z minimalnymi tylko objawami. Prawdopodobnie dzieje się tak dzięki wytworzeniu się krążenia obocznego, kiedy to sieć drobnych naczyń przejmuje funkcje większych, które są chore.

Wierzę, że w niedługim czasie wykonywanie bypassu naczyń wieńcowych będzie ustępować miejsca bardziej wyrafinowanym a mniej wstrząsowym dla ustroju metodom. Na przykład, medycyna z coraz większym powodzeniem wykorzystuje tzw. balonikowanie, polegające na wprowadzeniu do tętnicy wień-cowej cewnika z balonikiem, który – po nadmuchaniu go w miejscu zwężenia – rozpycha zalegające tam złogi cholesterolowe, poszerzając w ten sposób jej światło. Rozwijają się także techniki laserowego rozdrabniania takich złogów. Syntetyzuje się już takie substancje, które potrafią rozpuszczać świeżo powstałe zakrzepy powodujące ostrą niewydolność serca.

W miarę postępu w tej dziedzinie operacji bypassu będzie bez wątpienia coraz mniej. Na razie jednak jest to najlepsza metoda, jaką dysponuje medycyna w odniesieniu do większości pacjentów, którzy mają w groźnym stanie naczynia wieńcowe, a nie reagują na leczenie zachowawcze.

 

Badania nad białaczką

Kiedyś wykonywałem rutynowo wszystkim moim pacjentom prześwietlenia, żeby uzyskać dodatkowe informacje o sercu i sprawdzić płuca. Teraz jednak, kiedy dostępna jest echokardiografia i inne, nieradiologiczne, techniki diagnostyczne, które nie narażają pacjentów na napromienienie, odrzuciłem rentgenoskopię. W każdym razie i lekarz, i pacjent muszą być przekonani o niezbędności prześwietlenia.

Używane w przemyśle rozpuszczalniki, takie jak benzen, a także niektóre leki przeciwnowotworowe również mogą być przyczyną białaczki. Nie muszę też nikomu mówić, jak narażeni na zachorowanie są ci, którzy mieszkają w pobliżu toksycznych wysypisk śmieci.

Najbardziej obiecujące badania nad białaczką, dzięki którym możliwa będzie skuteczna profilaktyka – miejmy nadzieję, że już w niedalekiej przyszłości – związane są z poszukiwaniem wirusów- winowajców. Przez szereg lat potrafiliśmy wywołać białaczkę u zwierząt, zarażając je wirusami rakotwórczymi. Jednak dopiero w ostatnich latach udało się udowodnić, że jedna z rzadkich postaci białaczki u ludzi wywoływana jest też przez wirus, tzw. HTLV, czyli wirus ludzkiego chłoniaka T-komórkowego. Cała nadziej a w tym, że badania nad odmianami tego wirusa i innych pozwolą wyprodukować w przyszłości szczepionki zapobiegające częściej spotykanym odmianom białaczki.

Do tego czasu najlepsze, co możemy zrobić, to dbać o czyste środowisko, unikać kontaktu ze szkodliwymi odpadami chemii przemysłowej oraz ograniczyć do minimum kontakt z promieniami rentgenowskimi.

Amerykańscy lekarze

Co innego jednak przewidywać różne nieprawidłowości w rozwoju tkanki nerwowej, a co innego zapobiegać im. Czy zapobieganie jest tu w ogóle możliwe? Bardzo ciekawe doniesienie z badań przeprowadzonych w Anglii sugeruje, że tak. Z bliżej nie znanych przyczyn tego typu wady występują tam częściej niż w Stanach Zjednoczonych. Brytyjscy ginekolodzy twierdzą, że jedna tabletka lub kapsułka multiwitaminy dziennie (zwracam uwagę, że nie chodzi o megadawki) zmniejsza prawdopodobieństwo defektów cewy nerwowej. Amerykańscy lekarze poddali w wątpliwość prawdziwość tych danych i chcieliby udowodnić ten fakt stosując własne metody. Mają jednak kłopoty z kontynuowaniem eksperymentu, gdyż brak im ochotniczek do kolejnej grupy kontrolnej. Która kobieta przy zdrowych zmysłach zgodziłaby się na uczestnictwo w nim, jeśli wymaga ono zrezygnowania z multiwitaminy, podczas gdy celem badań jest ustalenie, czy w następstwie nieprzyjmowania jej urodzi dziecko z wadą czy bez?

Jednym z kilku możliwych powodów mniejszej liczby niemowląt z defektami cewy nerwowej w U SA jest fakt, że wszyscy Amerykanie, a zwłaszcza amerykańskie kobiety w ciąży, biorą o wiele więcej witamin niż Anglicy. W każdym razie, wszystkim przyszłym matkom radzę przyjmować tabletkę multiwitaminy dziennie. Nic w ten sposób nie tracą, nawet jeśli okaże się, że wyniki badań przeprowa-dzonych w Anglii nie zostały potwierdzone przez inne i że tak naprawdę zażywanie preparatów witaminowych nie zapobiega defektom cewy nerwowej.

„Dzięki Bogu, to tylko kiła”

Jeszcze nie tak dawno, gdy pacjent dowiadywał się, że ma kiłę, reagował poczuciem winy, wstydem, przerażeniem. Zmieniło się to, gdy na scenie pojawiła się opryszczka narządów płciowych (nie mówiąc o późniejszym AIDS).

Poinformowałem mojego pacjenta o rozpoznaniu, szykując się na to, że trzeba będzie go jakoś podeprzeć i pocieszyć, ale okazało się to niepotrzebne. „Dzięki Bogu – po wiedział – to tylko kiła”. I z uśmiechem, z odzyskaną dawną pewnością siebie, w mig przygotował się, aby przyjąć pierwszy z serii domięśniowy zastrzyk z penicyliny. Był nawet dowcipny:

Kontynuuj czytanie

Dyskrecja zapewniona

Jest już nawet test, za pomocą którego można samemu sprawdzić, czy nie nabyło się rzeżączki. W USA firma produkująca odpowiedni zestaw analizuje wysyłane do niej, opatrzone kodem zamiast nazwiska, próbki i telefonicznie podaje wynik. Zapewniona jest więc pełna dyskrecja. Test ten jest jednak przedmiotem kontrowersji. Przepisy prawa zobowiązują lekarzy do zgłoszenia każdego stwierdzonego przypadku rzeżączki lokalnym placówkom służby zdrowia w celu ustalenia wszystkich możliwych kontaktów seksualnych, w wyniku których dany delikwent mógł zostać zarażony lub zarazić innych. Czy sądzicie, że każdy, kto wykryje u siebie rzeżączkę za pomocą tego testu, zgłosi ten fakt, skoro i bez tego może się leczyć? Istnieje zatem ryzyko, że ci nie zanadto odpowiedzialni będą dalej zarażać innych przez swoje intymne kontakty. Miałem nawet pacjenta, który – kiedy odkrył, korzystając z tego testu, że jest zarażony – nie uznał za konieczne, by poddać się leczeniu. A uzasadnił to następująco: „Jeżeli pozwalają testować tego typu chorobę w domu, to nie może być ona poważna.”

Kontynuuj czytanie

Kategorie