Profesjonalne zabiegi, które zapewnia medycyna estetyczna

Dostępność do zabiegów medycyny estetycznej ze względu na rosnącą liczbę zarówno gabinetów oraz klinik, gdzie oferowane są profesjonalne zabiegi, jest coraz większa. Dodatkowo medycyna estetyczna wrocław jest Kontynuuj czytanie

Botoks w zabiegach, które realizuje medycyna estetyczna.

Jednym z najbardziej popularnych materiałów stosowanych w medycynie estetycznej jest botoks. Toksyna botulinowa ma zarówno bardzo pozytywne opinie, jak też wiele negatywnych opinii dotyczących bezpieczeństwa, skuteczności stosowania tej substancji w poszczególnych zabiegach. Natomiast medycyna estetyczna warszawa korzysta z botoksu od wielu lat podobnie jak inne dziedziny medycyny, co przekłada się na bardzo dobrą znajomość zarówno pozytywnych jak też negatywnych efektów tej substancji. Właściwie przeprowadzone zabiegi z wykorzystaniem botoksu pozwalają na uzyskanie pozytywnych efektów przy redukowaniu zmarszczek oraz na uzyskanie poprawy wyglądu skóry twarzy. Kontynuuj czytanie

Co może spowolnić akcję serca?

<p>Wiem, że dla niektórych ludzi nawet mala jego ilość jest niebezpieczna-u jednych może drastycznie spowolnić akcję serca i podnieść ciśnienie krwi, u innych spowodować zaburzenia rytmu, a jeszcze innych nawet pozbawić życia.</p><p>Kobiety w okresie pomenopuazalnym zastanawiają się często, czy estrogeny chronią przed chorobą serca, czy wręcz przeciwnie -zwiększają podatność na nią.<!–more–> Z raportów naukowych wynika, że kobiety, które brały estrogeny po menopau- zie, rzadziej chorowały na serce, zwłaszcza jeśli wcześniej miały usunięte jajniki, w porównaniu z tymi, które estrogenów nie dostawały. Z kolei inne badania wykazały zwiększenie o 50 procent w stosunku do przeciętnej liczby przypadków choroby naczyniowej u kobiet „na estrogenach”. Jak można pogodzić te zupełnie różne odkrycia? Po dokładniejszym przyjrzeniu się tym danym, okazało się, że kuracja estrogenowa skutecznie chroniła te kobiety, które zaczynały ją przed ukończeniem czterdziestu lat. Natomiast w grupie o zwiększonej zachorowalności na serce były kobiety, które zaczęły przyjmować ten hormon dopiero po pięćdziesiątce. Wydaje się więc, że młode kobiety, które wcześniej rozpoczynają menopauzę w następstwie usunięcia jajników, czerpią korzyści z uzupełniających estrogenów, ale niekoniecznie odnosi się to do pań starszych, u których meno- pauza jest „naturalna”.</p>

 

Osoba, która po przebytym zawale wychodzi z domu

Osoba, która po przebytym zawale wychodzi z domu i zażywa ruchu dla zdrowia, czuje się też lepiej psychicznie niż ktoś, kto siedzi przyczajony w domu w obawie przed następnym bólem w piersi. Kiedy się znajduje czas na to, by regularnie wychodzić na świeże powietrze i trochę poruszać kończynami, kiedy staje się to przyjemnością, zaczyna się również zmieniać spojrzenie na życie. Gdy znaczenia nabierają w nim inne sprawy poza pracą, ambicją i codziennym kieratem, to już jest bardzo duży krok naprzód. Już samo to dowartościowuje i istotnie wpływa na jakość życia.

Nie obiecuję jednak żadnemu pacjentowi, że codzienna porcja ruchu rozpuści u niego złogi cholesterolu w tętnicach, zapobiegne powstawaniu nowych lub pomoże wytworzyć jakieś krążenie oboczne, niezbędne do przedłużenia życia. Nie udowodniono jeszcze, że można osiągnąć takie efekty, chociaż jest to prawdopodobne. Alle czemu nie ćwiczyć z nadzieją, że okaże się to prawdą? Nie powinno to jednak stanowić jedynej motywacji.

Czy ruch może zaszkodzić? Oczywiście – tak, jeżeli jest zbyt intensywny w stosunku do możliwości ćwiczącego, zwłaszcza gdy miał już problemy z sercem. Osobom powyżej sześćdziesięciu pięciu lat, a także cierpiącym na przewlekłą chorobę serca, nerek, wątroby czy inną ćwiczenia powinny być „przepisywane” przez osobę fachową i „zażywane” przez nich jak każdy silny lek. To lekarz – sam albo ze specjalistą w zakresie rehabilitacji ruchowej – powinien zdecydo-wać, jakie ćwiczenia i w jakiej ilości są dla danego pacjenta najodpowiedniejsze i najbezpieczniejsze.

A co robić, gdy do oka dostanie się jakaś szkodliwa substancja?

A co robić, gdy do oka dostanie się jakaś szkodliwa substancja (a można założyć, że takową jest każda, o której nie wiadomo, że na pewno jest nieszkodliwa)? Działać trzeba natychmiast, ale nie wolno trzeć oka, lecz płukać je strumieniem wody z czystego naczynia bez przerwy przez piętnaście minut, po czym jak najszybciej udać się do okulisty, pogotowia lub na ostry dyżur okulistyczny. W żadnym wypadku nie stosować samemu żadnych „neutralizujących” środków chemicznych, bo można tylko stan pogorszyć. Jeżeli do oka dostanie się jakieś ciało stałe, należy wywinąć górną powiekę, opuścić ją na dolną 1 pozwolić płynąć łzom, które mogą „intruza” wypłukać. Gdy to się nie uda, na zamknięte oko nałożyć delikatnie kawałek gazy i również jak najszybciej udać się do okulisty lub pogotowia. Nie trzeć oczu!

A teraz, kiedy już sprowokowałem was do refleksji nad tym cennym darem, jakim jest nasz wzrok, i – mam nadzieję – przekonałem, że należy go chronić, proponuję zabawę w test. Jak oceniacie słuszność obiegowych opinii i „dobrych rad” dotyczących oczu. Odpowiedzcie, które z poniższych zdań są prawdziwe, a które fałszywe?

– Można patrzeć wprost na słońce, pod warunkiem że się założy ciemne okulary.

– Zaćma to błona na oku, którą można usunąć operacyjnie.

– Oczy należy regularnie przemywać specjalnym płynem.

– Oglądanie przez dłuższy czas jasnego obrazu telewizyjnego w słabo oświet-lonym pokoju jest szkodliwe dla oczu.

– Ludzie, którzy noszą okulary, powinni co roku być badani w celu spraw-dzenia, czy nie potrzebują nowych szkieł.

– Zoperowana zaćma czasem odrasta.

– Zez u dziecka może sam ustąpić, gdy dziecko podrośnie.

– Słabym oczom należy dawać długie okresy odpoczynku, aby się wzmocniły.

– Starsi ludzie nie powinni zanadto eksploatować oczu, bo słabszy w tym wieku wzrok będzie się jeszcze szybciej pogarszał.

– Dzieci, które siedzą zbyt blisko ekranu podczas oglądania telewizji, albo trzymają zbyt blisko książkę przy czytaniu, mogą szkodzić swoim oczom.

 

Obecnie nie trzeba się domyślać, gdzie znajdują się złogi

Twierdzą, że zalegające na jego ściankach złogi nie tylko hamują przepływ krwi, ale są niebezpieczne także i z tego powodu, iż mogą się od nich odrywać drobne kawałki i, porwane strumieniem krwi, dotrzeć do mózgu, powodując udar. Uważają, że jeśli ogólna kondycja pacjenta na to pozwala, powinien być operowany. Obecnie nie trzeba się domyślać, gdzie znajdują się złogi i jakiej są wielkości. Używając prostych, bezpiecznych i bezbolesnych technik, można otrzymać bardzo precyzyjne informacje na ten temat. Do takich badań zalicza się: tomografię komputerową – daj e obraz naczynia ultrasonografię dopplerowską – rejestruje prędkość przepływu krwi przez naczynie, a więc pozwala skalkulować kaliber tętnicy w dowolnym miejscu oraz komputerowy angiogram z kontrastem dożylnym – pozwala obserwować na ekranie komputerowym umiejscowienie i wielkość złogów w tętnicach szyjnych, gdzie dociera środek kontrastowy wstrzykiwany z uwagi na większe bezpieczeństwo do żyły, a nie bezpośrednio do tętnicy, jak się to dawniej robiło. Gdyby mój pacjent przyszedł do mnie wcześniej, a nie czekał z wizytą aż dwa lata, i gdybym wysłuchał ten szmer, doprowadziłbym do ustalenia, czy potrzebna jest operacja, czy też wystarczy podawanie leków przeciwzakrzepowych. W każdym razie w jego przypadku można było zmniejszyć ryzyko udaru.

W aktualnej sytuacji uznałem za słuszne sprawdzić, czy chirurgia byłaby celowa dla zapobieżenia kolejnemu zatorowi w mózgu. Narazie, w czasie gdy oczekiwał na przeprowadzenie badań, zaordynowałem mu codzienną dawkę aspiryny. Potem wykonaliśmy ultrasonografię i angiogram komputerowy, które wykazały znaczne zwężenie obu tętnic szyjnych w miejscach łatwo dostępnych dla chirurga. Biorąc pod uwagę zarówno lokalizację, jak i wielkość złogów, było jasne, że groził mu następny rozległy udar. Uratowała go przed nim operacja, którą przeszedł bez komplikacji i do dziś pozostaje w dobrym zdrowiu, jeżeli nie liczyć częściowej utraty wzroku w lewym oku.

Jak z tego przykładu widać, do udaru może też dojść w chorobie naczyniowej, a zapobieganie jest w tym wypadku możliwe przez jej wczesne rozpoznanie i właściwą interwencję lekową lub chirurgiczną.

 

Rozległy udar mózgu

Zastanawiałem się, jaka była przyczyna śmierci Martina. Czy było nią nagłe zaburzenie rytmu serca, jakie czasem zdarza się w parę tygodni, a nawet miesięcy po zawale serca? A może to tętniak, który pękł powodując natychmiastową śmierć? A może Martin miał po prostu kolejny zawał, tym razem rozległy i od razu śmiertelny? Zażądano sekcji zwłok i okazało się, że był to rozległy udar mózgu. W uszkodzonym w wyniku zawału sercu utworzył się tętniak, a w nim powstał zakrzep. Taka zmieniona tętniakiem część mięśnia sercowego nie tylko nie kurczy się normalnie, ale uwypukla podczas skurczu, krew zalega wewnątrz tego wybrzuszenia, co sprzyja tworzeniu się tam zakrzepów. I tak właśnie było w przypadku Martina. Od zakrzepu oderwała się mała bryłka, wraz z krwią została wypompowana z serca i dotarła do lewej tętnicy szyjnej, gdzie utkwiła, czyniąc to naczynie niedrożnym i tym samym odcinając dopływ krwi do mózgu. Skutek? Rozległy nagły udar i śmierć. W dalszej części rozdziału wyjaśnię, jak można było temu zapobiec.

Tak więc pierwotnym miejscem powstania zakrzepu, który po oderwaniu się w całości lub w części może zawędrować do mózgu wywołując udar, jest serce po zawale. Niekoniecznie musi to być serce osłabione tętniakiem, chociaż w takim przypadku ryzyko udaru jest największe.

Choroby serca

A to przypiekanie mięsa na węglu drzewnym! Czyżby się nie bał raka żołądka? Obraziłby się, gdybym ja mu to powiedział, bo nie jestem lekarzem, ale od pana przyjmie takieuwagi. Od paru miesięcy przestrzegam ścisłej diety. Czuję się znakomicie i nie chcę wszystkiego dzisiaj zniweczyć. Jak pan sądzi, co powinienem zrobić?”

„Zjeść trochę, aby nie być nieuprzejmym” zasugerowałem. „Jeden posiłek pana nie zabije. Niech pan odkroi każdy kawałeczek tłuszczu, a następne wspólne spotkanie z Fredem niech pan zaplanuje u siebie w domu.” Przebrnął ostrożnie przez mięso i znalazł kawałek kukurydzy, który nie był jeszcze polany masłem. Nie muszę dodawać, że soli nawet nie tknął.

Ludzie próbują różnych metod zmniejszających ryzyko „przedwczesnego” (każde jest zresztą „przedwczesne”) zachorowania na serce – zażywają ruchu, przestrzegają zdrowej diety, uzupełniają ją witaminami i „pierwiastkami życia”. Które z tych metod są racjonalne i skutecznee, a które nie?

Zacznijmy od uświadomienia sobie, że „choroby serca” to bardzo pojemny termin. Jest ich wiele. Metody skuteczne w zapobieganiu jednej mogą być bezużyteczne w odniesieniu do innych. Na przykład, hamowanie rozwoju miaż-dżycy, prowadzącej stopniowo do ciężkiej choroby wieńcowej, wymaga innego działania interwencyjnego niż zapobieganie infekcji atakującej zastawkę.

 

Fakty, mity, domysły

Czy witamina C zapobiega katarowi? Bez wątpienia większość Amerykanów wierzy, że tak. Jednak prawie całe środowisko naukowców, z wyjątkiem upartego i niestrudzonego doktora Linusa Paulinga, zaprzecza jakoby mogła spełniać taką rolę. Pomimo tego oficjalnego stanowiska środowiska lekarskiego niemal każdy lekarz – ja również – zażywa ją profilaktycznie w sezonie grypowym, zwiększając dawkę przy pierwszych oznakach kataru. Wątpię jednak, czy znajdzie się wielu lekarzy stosujących megadawki witaminy C (dwudziestokrotnie przewyższające dzienne zapotrzebowanie na nią wynoszące 6og), jak zaleca doktor Pauling. W tej sytuacji twierdzi on, że nie mamy prawa podważać jego teorii o skuteczności witaminy C, skoro nie przyjmujemy jej w odpowiednich dawkach. Mimo że nie ma absolutnej pewności co do skuteczności witaminy C w zapobieganiu przeziębieniu, pewne badania wykazały, że łagodzi ona objawy, gdy katar już się zacznie.

Kontynuuj czytanie

Szczupły to zdrowy

<p>W dzisiejszych czasach „szczupłe znaczy piękne”. Osoby grube uważa się raczej za nieatrakcyjne czy niezdrowe lub jedno i drugie. Nie zawsze tak było i nadal w niektórych egzotycznych kulturach jest inaczej – im tęższy mężczyzna, tym wyższy jego status społeczny, a pulchna kobieta jest bardziej pożądana i atrakcyjna niż chuda. <!–more–> Odrzućmy jednak kanony estetyczne i zastanówmy się, czy otyłość jest niedobra dla serca? Kiedyś nadwaga była zaliczana do „drugorzędnych” czynników ryzyka, czyli stanowiących statystycznie mniejsze zagrożenie niż czynniki główne, takie jak palenie papierosów, podwyższone ciśnienie krwi i wysoki poziom cholesterolu. W 1985 roku federalny zespół ekspertów ogłosił w wyniku przeprowadzonych w USA analiz, że ludzie o ciężarze ciała przekraczającym „optymalny” o 20 procent są podatni na tak poważne problemy zdrowotne, jak cukrzyca, choroby serca, zapalenie stawów, choroby układu oddechowego, zapalenie pęcherzyka żółciowego, zaburzenia menstruacji i wysokie ciśnienie tętnicze. Mają również podwyższony poziom cholesterolu. Nawet tak mała nadwaga, jak trzy do pięciu kilogramów, stanowi zwiększone zagrożenie dla zdrowia. Takie dane dotarły z Framingham, kilkutysięcznej gminy w Massachusetts. W latach sześćdziesiątych miasto to zostało wybrane na „laboratorium” służące do oceny wpływu różnych czynników na zdrowie i długowieczność. Praktycznie każdy żyjący tam człowiek j est od lat wielokrotnie przepytywany, mierzony i badany. Krew tych ludzi jest analizowana za pomocą wszelkich możliwych testów, a ich obyczaj e dokładnie studiowane. Wtrakcietego długofalowegoprogramuzaobserwowanoudorosłych z nadwagą wynoszącą tylko 10 procent więcej przypadków choroby wieńcowej i więcej zgonów, niezależnie od tego, czy występowały, czy nie inne czynniki ryzyka.</p>

Kategorie