A co z SELENEM?

A co z SELENEM? Jest to mikroelement, o którym od jakiegoś czasu dużo się mówi – z paru powodów. A oto fakty. Na obszarach, gdzie poziom selenu w glebie jest niski, ludzie częściej chorują na raka, zwłaszcza jelit i prostaty. Co więcej, wśród osób, których krew zawiera niewielką ilość selenu, a jednocześnie niedostatek witamin A i E, zachorowalność jest jeszcze częstsza. Eksperymenty przeprowadzane na zwierzętach wykazały, że trudniej jest wywołać raka za pomocą rakotwórczych środków chemicznych u tych, którym do karmy dodawano niewielkie ilości selenu.

Teoria, że selen, w odpowiednich dawkach, może mieć właściwości ochronne, znalazła potwierdzenie w wynikach badań. (Należy jednak pamiętać, że selen w dużych dawkach może być toksyczny). W latach siedemdziesiątych rozpoczęto szeroko zakrojone badania w celu stwierdzenia, w jaki sposób osoby z nadciś-nieniem reagują na różne sposoby leczenia. Badanym pobrano krew i poddano ją analizie pod kątem zawartości wszystkich możliwych składników. Po dziesięciu latach stwierdzono interesującą współzależność. Otóż okazało się (choć nie to było celem badań), że u osób, które zmarły w tym czasie na raka, poziom selenu we krwi, mierzony na początku badań, a wtedy żadnych objawów raka nie stwierdzano, był niski. Dotychczas uważano, że to nowotwór obniża poziom selenu, czyli że mniejsza ilość tego pierwiastka w ustroju nie jest przyczyną choroby, a jej skutkiem. Tym razem krew badano jednak na długo przed pojawieniem się nowotworu, wydaje się więc, że niedobór selenu rzeczywiście przyczynia się do powstania choroby nowotworowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie