Choroba wysokościowa

Pytają mnie osoby starsze i młodsze, które miały lub mają kłopoty z sercem i płucami, czy jest dla nich bezpiecznie spędzać wakacje w wysokich górach.

Mówię im, że każdy, kto jest wystarczająco sprawny fizycznie, żeby podróżować, nie musi rezygnować z górskich wakacji. Trzeba jednak przestrzegać kilku prostych zasad, i to nawet bez względu na wiek i aktualny stan zdrowia. Oto, co mnie osobiście się kiedyś przytrafiło.

Kilka lat temu wyruszyliśmy z żoną w dwutygodniową podróż po Europie. Po kilkudniowym pobycie we Włoszech postanowiliśmy pojechać z Mediolanu do Szwajcarii. Wcześnie rano, odprężeni i wypoczęci, wsiedliśmy do naszego volks- wagena i wspominając wspaniałe spaghetti i wino Chianti, wyruszyliśmy w drogę. Jechaliśmy przez Alpy Szwajcarskie, coraz wyżej i wyżej, podziwiając zapierające dech widoki. Około szóstej po południu dotarliśmy do St. Moritz, trochę zmęczeni, ale gotowi, by wypić koktajl, zjeść dobry obiad, spróbować tamtejszego znakomitego wina i pospacerować po urzekającej miejscowości. Zameldowaliśmy się tylko w hotelu, nawet nie zawracając sobie głowy rozpakowywaniem walizek. Wyszliśmy i dziarsko zaczęliśmy się wspinać na strome wzgórze, zmierzając w kierunku bistra, które polecił nam portier hotelowy. Górskie powietrze było chłodne, czyste i orzeźwiające, po obu stronach ulic wabiły urocze butiki, a w oddali wznosiły się ośnieżone szczyty. Czułem się dobrze mogąc rozprostować kości po całodziennej jeździe samochodem. Jednak po kilku minutach zaczęła mnie trochę boleć głowa. Na początku nie było tak źle, ale im wyżej wchodziłem, tym gorzej się czułem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie