Choroby Alzheimera

W ciągu ponad trzydziestoletniej praktyki lekarskiej nigdy nie zetknąłem się z przypadkiem „obłędu” wywołanego przez naparstnicę, chociaż zdarzało mi się o tym czytać. Gdy jednak okazało się, że wyniki wszystkich badań (tym razem łącznie z tomografią komputerową i elektroencefalografią – EEG) były w normie, zgodziłem się na zastąpienie naparstnicy innym lekiem przeciw arytmii serca. (Na szczęście w medycynie istnieje zwykle jakieś pole manewru.) Skutek był niewiarygodny. W ciągu dziesięciu dni Bruce znów stał się normalny.

I z tej historii płynie wniosek, że przy stawianiu diagnozy pacj entom z zaburze-niami osobowości, których podłoże nie jest jasne, chorobę Alzheimera należy brać pod uwagę jako ostatnią ewentualność. Skoro nie ma żadnych specyficznych testów wykrywających tę chorobę, uważam, iż do rozpoznania powinno się dochodzić metodą kolejnych wykluczeń. Wytrwale należy szukać wszystkich innych ewentualnych schorzeń wywołujących podobne do niej objawy, ponieważ dają nadzieję na wyleczenie, podczas gdy choroba Alzheimera jest nieuleczalna i nieodwracalna.

Choroby Alzheimera nie wolno utożsamiać z procesem starzenia się. Często powtarzam moim pacjentom, że starzenie się nie jest chorobą. Z wiekiem zwiększa się wprawdzie podatność na różne choroby, takie jak miażdżyca czy nowotwory, ale choć towarzyszą one, niestety nazbyt często, procesowi starzenia, zaawansowany wiek nie jest źródłem choroby. Każdy objaw, choroba czy dolegliwość występująca u starszego człowieka ma swoją przyczynę, której trzeba szukać równie wytrwale, jak to się robi w przypadku ludzi młodych. Stwierdzenie, że „on/ona po prostu się starzeje”, jest nie do przyjęcia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie