Ciśnienie krwi

Nie jest to takie proste, jak wynika choćby z moich doświadczeń z pacjentami. Kiedy ktoś mnie pyta, co dobrego może przynieść poddawanie zdrowego człowieka badaniu EKG, wspominam następujący przypadek: Saul był moim przyjacielem, zatwardziałym kawalerem, zdrowym i sprawnym w każdym zakresie, wytykałem mu jedynie nadwagę. W wieku czterdziestu ośmiu lat zakochał się w pięknej młodej kobiecie, z którą chciał się ożenić. Nie mógł jednak pogodzić się z faktem, że będzie grubym, podstarzałym „panem młodym”, postanowił więc „zadbać o siebie” i, zanim się oświadczył, zapisał się na intensywną gimnastykę. Na szczęście, staroświecki pan miał na tyle zdrowego rozsądku, by poddać się przedtem badaniom. Przypominam, że nie miał żadnych objawów chorobowych, badanie kliniczne też nic nie wykazało, poza nadwagą. Ciśnienie krwi było zadowalające, tony serca prawidłowe, żadnych szmerów, płuca czyste i elektrokardiogram spoczynkowy w normie.

Ponieważ zamierzał intensywnie ćwiczyć, lekarz zalecił jeszcze wykonanie elektrokardiogramu wysiłkowego. Drastycznie odbiegał od normy! Ponieważ taki nieprawidłowy zapis EKG zdarza się czasem u w pełni zdrowych ludzi (nazywamy to wynikiem „fałszywie pozytywnym”), Saul został poddany kilku dodatkowym badaniom. Dopiero ostatnie z nich, angiografia, wykazało poważną chorobę wszystkich trzech tętnic wieńcowych, w tym również lewego głównego pnia. Zapadła decyzja o operacji – wykonano mu pięć by-passów (dwie tętnice wymagały po dwa przeszczepy, trzecia tylko jednego). Po trzech miesiącach elektrokardiogram wysiłkowy był już w normie. Saul się ożenił i z wielkim zapałem potwierdzał swoją dobrą kondycję fizyczną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie