Człowiek nie jest puszczoną w ruch maszyną

Chociaż rozumiem racje kryjące się za większością tych argumentów, nie zgadzam się z konkluzją, która według mnie jest niebezpieczna, niemądra, niepożądana i w skali zarówno jednostkowej, jak i społecznej finansowo nieko-rzystna. Jeśli wziąć pod uwagę efekty końcowe, to zapobieganie jest opłacalne. Podam tu parę kontrargumentów i dla ich poparcia przytoczę historie kilku pacjentów.

Zacznijmy od tego, że człowiek nie jest puszczoną w ruch maszyną. Jest żywym organizmem, w którym zachodzą ciągłe zmiany – w każdym narządzie, w każdej chwili, z dnia na dzień, a na pewno z roku na rok. Mnóstwo może się zdarzyć, i rzeczywiście się zdarza, w ciągu dwunastu miesięcy — może się niebezpiecznie podnieść ciśnienie krwi, mogą się pojawić początki cukrzycy, jaskry, zapalenia stawów lub skazy moczanowej, może się zacząć rozwijać podstępnie rak lub zaczopować któraś z głównych tętnic dochodzących do serca, mózgu czy nerek. Co więcej, w swoim początkowym, „inkubacyjnym okresie” choroba bardzo często w ogóle nie daje o sobie znać, ale może być wykryta w czasie badania kontrolnego. I właśnie wtedy, kiedy jest dopiero w zarodku, najłatwiej ją zwalczyć.

Od bardzo wielu pacjentów dowiaduję się w trakcie wywiadu, że dokuczają im, na przykład, „gazy”, co uważają za objaw „o którym nie warto wspominać”. A gdy szukam przyczyny, często stwierdzam u nich dusznicę bolesną. Przy okazji badań kontrolnych lekarze wykrywają małe guzy odbytnicy, jąder albo piersi, których obecności pacjenci nie są świadomi, a które okazują się złośliwe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie