Działanie błonnika pochodzi z czasów Hipokratesa

Jak byście zareagowali na wiadomość, że istnieje grupa produktów żywnościowych, które zdaniem wielu wybitnych naukowców zapobiegają kilkunastu powszechnie występującym chorobom i dolegliwościom lub przynajmniej opóźniają ich rozwój? A mianowicie: hemoroidom, zaparciu, nowotworom okrężnicy i odbytnicy, miażdżycy, nadpobudliwości jelita grubego, uchyłkowatowości przewodu pokarmowego, cukrzycy, kamieniom żółciowym, wysokiemu poziomowi cholesterolu i trój glicerydów we krwi, zapaleniu wyrostka robaczkowego, przepuklinie rozworu przełykowego, żylakom, otyłości, próchnicy zębów, dnie, nadciśnieniu oraz zapaleniu kości i stawów.

Policzcie. Jest ich blisko dwadzieścia. Ten rewelacyjny sposób odżywiania się to dieta wysokobłonnikowa, czyli bogatoresztkowa. Czy nie jest przypadkiem przereklamowana? Czy wszyscy powinni zapobiegawczo spożywać produkty o dużej zawartości błonnika? Jakie to są produkty? Czy bezpiecznie jest jeść wszystkie? Czy ich nadmiar może zaszkodzić?

Pierwszy dokument potwierdzający dobroczynne działanie błonnika pochodzi z czasów Hipokratesa, który wskazywał na jego właściwości przeczyszczające. Ostatnio „odkryto” błonnik na nowo i stał się supermodny. Ten sam błonnik, który od początku naszego stulecia starano się – przez doskonalenie technik przetwórstwa żywności – wyeliminować z naszej diety. Uznano go bowiem za balast dla naszego przewodu pokarmowego, całkowicie zbędny, skoro jest jedynie nie strawioną resztką spożywanych produktów roślinnych, pozostałą po wchłonięciu wszystkich odżywczych składników przez jelita.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie