Jak zapobiec grypie?

Co roku we wrześniu pacjenci telefonują do mnie pytając: „Czy w tym roku będzie epidemia grypy?” albo „Czy powinienem się zaszczepić?”. Na pierwsze pytanie odpowiadam „tak” lub „nie”, zależnie od oficjalnych prognoz epidemio-logicznych. Na drugie-przeważnie „tak”, ponieważ grypę można złapać zawsze, nie tylko w czasie epidemii, a niestety na powikłania grypowe co roku umierają tysiące ludzi (śmiertelność wzrasta, oczywiście, w okresie epidemii).

Grypa jest infekcją dróg oddechowych wywoływaną przez jeden z kilku swoistych wirusów tworzących nowe odmiany w wyniku mutacji (stąd ciągła potrzeba identyfikacji aktualnie występujących odmian po to, by ewentualnie modyfikować szczepionkę). Najczęściej mamy do czynienia z grypą wywoływaną przez dwa typy wirusów – wirusa grypy A (atakuje nas najpowszechniej) i wirusa grypy B. Oba mają kilka odmian noszących zwykle nazwę obszaru, na którym po raz pierwszy zostały odkryte (Hong-Kong, Rosja, Bangkok, Filipiny). Szczepionki przeciw grypie chronią zarówno przed wirusem A, jak i B.

Pod względem objawów grypa przypomina silne przeziębienie, z tym że gorączka jest wyższa i samopoczucie chorego gorsze. Ludzie młodzi i zdrowi zwykle przechodzą grypę bez komplikacji, ale u osób z „grupy wysokiego ryzyka” może dojść do poważnych powikłań, których następstwem bywa długotrwała choroba, a nawet śmierć.

Do szczególnie zagrożonych należą: i) osoby cierpiące na przewlekłe schorzenia serca lub płuc, na cukrzycę i anemię osoby będące w trakcie leczenia chorób nowotworowych (bo ich odporność jest zmniejszona) chorzy na nerki i wątrobę 2) wszyscy powyżej 65 roku życia 3) pozostający w kontakcie z chorymi pracownicy służby zdrowia, począwszy od lekarzy, a skończywszy na sanitariuszach (z uwagi na łatwość zarażenia się) 4) kobiety w ostatnich trzech miesiącach ciąży.

Jeśli szczepienia chronią osoby szczególnie zagrożone, dlaczego nie wprowadza się szczepień dla wszystkich? Podaje się dwa powody. Jest to zbyt kosztowne, a poza tym choroba skuteczniej uodparnia niż szczepionka. Jesteś młody i silny, nie grozi ci śmierć wskutek powikłań ani utrata pracy z powodu kilku dni zwolnienia, więc szczepienie nie jest ci potrzebne.

Moim zdaniem jest to błędne rozumowanie. Powszechne szczepienia mogłyby uratować życie tysiącom osób rocznie. Uważam, że państwu warto za to płacić. Poza tym dane statystyczne wykazują, że gdzie obejmuje się szczepieniami ochronnymi także osoby zdrowe, spoza grupy ryzyka, tam zmniejsza się wskaźnik zachorowań i wskaźnik absencji w pracy. Jednak bezpłatność szczepień nie

oznacza jeszcze ich powszechności. Wiele osób – bądź niedoinformowanych, bądź nieprzekonanych – i tak nie podda się szczepieniom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie