Jeśli chodzi o kurację estrogenową

Jeśli chodzi o kurację estrogenową, to w przypadku nowotworów macicy – inaczej niż w przypadku raka sutka – wiadomo, że ma ona związek z za-chorowaniem. Kobieta przyjmująca estrogen jest sześć do siedmiu razy bardziej zagrożona, a im dłużej bierze ten hormon i w im większych dawkach, tym ryzyko jest większe. Na szczęście, rak macicy wcześnie rozpoznany jest uleczalny. Toteż w trakcie leczenia każda kobieta, jeśli nie ma wyciętej macicy, powinna przynajmniej dwa razy do roku być badana przez ginekologa i mieć pobieraną do zbadania próbkę tkanki za śluzówki macicy. Nie wystarczy test Papanicolau, który jest bardzo skuteczny w wykrywaniu nowotworów szyjki macicy, ale w przypadku raka trzonu zawodzi i jego skuteczność wynosi tylko 50%. Amerykańskie Towarzystwo Walki z Rakiem zaleca wszystkim kobietom w okresie klimakterium, również tym, które nie biorą estrogenu, przeprowadzanie co 1,5-2 lata analizy próbki tkanki śluzówki macicy. Obecnie zresztą lekarze razem z estrogenem rutynowo przepisują progesteron – inny żeński hormon – co ma zasadnicze znaczenie ochronne.

Pigułki antykoncepcyjne nie stanowią zagrożenia. Wręcz przeciwnie – zażywanie ich co najmniej przez rok o połowę zmniejsza ryzyko rozwoju raka trzonu macicy. Dotyczy to zwłaszcza kobiet bezdzietnych, które w ogóle są bardziej zagrożone.

Pamiętaj, że wczesne wykrycie nowotworu to klucz do tego, by mu zaradzić. Dziewięćdziesiąt procent przypadków może być całkowicie wyleczonych, jeśli rozwój tkanki nowotworowej zostanie w porę rozpoznany. Toteż niezwłocznie zgłoś lekarzowi każde krwawienie lub podejrzaną wydzielinę pokazujące się między miesiączkami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie