Jeżeli hałasu nie można uniknąć

Jeżeli hałasu nie można uniknąć, bo wiąże się z pracą zawodową, należy stosować „stopery” do uszu lub słuchawki ochronne, których zdolność tłumienia wynosi około 25 dB.

W wielu jednak wypadkach sami sobie jesteśmy winni. Świadomie narażamy się, zamiast zapobiegać. Ilu ludzi, młodych i starych, godzinami słucha, często przez słuchawki, przenośnych radioodbiorników lub magnetofonów, ustawionych na 130 decybeli? Nie pamiętam też większego przyjęcia ani wesela, którego uczestnicy nie byliby narażeni na wręcz przyprawiaj ący o ból głowy hałas płynący ze wzmacniacza, którego się używa bez względu na to, czy gra orkiestra, czy muzyka jest odtwarzana. Nasze dzieci z ich zamiłowaniem do pistoletów korkowych, petard, zestawów stereo i dyskotek „zaklepują” sobie początki głuchoty w znacznie wcześniejszym, niż poprzednie pokolenia, wieku. Najważniejszą rzeczą, jaką należałoby zrobić, jeśli chodzi o zapobieganie głuchocie, byłaby wielka kampania edukacyjna informująca społeczeństwo o szkodliwości hałasu i o metodach ochrony przed nim. To samo zresztą trzeba by zrobić, jeśli chodzi o zapobieganie udarom i zawałom serca.

Warto tu jeszcze powiedzieć o jednym z najnowszych wynalazków -TELEFONIE BEZPRZEWODOWYM. Zwykły telefon przestaje dzwonić w momencie zdjęcia słuchawki z widełek. Bezprzewodowy natomiast dzwoni lub terkocze, dopóki nie wciśnie się przycisku, nie zawsze zaś się to robi przed podniesieniem słuchawki do ucha. Przypisywano już temu przypadki głuchoty, zwłaszcza u dzieci, które przytykają dzwoniący telefon do ucha i zamiast go wyłączyć, często z upodobaniem słuchają kolejnych dzwonków. Taki telefon trzeba prawidłowo obsługiwać i trzymać go z dala od małych dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie