Kamienie nerkowe i żółciowe – bolesne jak poród

<p>W płynach ustrojowych w pewnych warunkach wytrącają się i zlepiają się ze sobą cząsteczki stałe, a ich skupiska „przyciągają” nowe cząsteczki, tworząc tzw. złogi, czyli „kamienie”, różnej wielkości i kształtu. Kamienie powstają zwykle w pęcherzyku żółciowym, miejscu gromadzenia się żółci, lub w nerkach, gdzie produkowany jest mocz. Mogą się<!–more–> również znaleźć w gruczole krokowym (dają się wyczuć badaniem przez odbytnicę), w śliniance przyusznej (produkującej ślinę), a także w pęcherzu moczowym. Ataki bólu są jednak przeważnie spowodowane przez kamienie w nerkach i pęcherzyku żół-ciowym.</p><p> Kamień, który powstał w nerce, może tam po prostu tkwić bez końca – jeżeli jest bardzo duży, lub może przesuwać się – jeżeli jest mały – w dół moczowodu do pęcherza moczowego, gdzie albo pozostanie, albo przez cewkę moczową wydostanie się na zewnątrz. Wielkość kamieni może się wahać od ziarnka piasku do rozmiarów kciuka. Kamienie długo zalegające w nerce powiększają się i mogą ją zniszczyć – wskutek zastoju moczu i zakażenia. Zalegające w pęcherzu wywołują tam stan zapalny. Zaś mniejsze kamienie odbywające drogę z nerki aż do ujścia cewki na zewnątrz powodują rozdzierający ból, popularnie zwany „kolką nerkową”. Niektóre kobiety mówiły mi, że wydalanie kamienia nerkowego jest tak bolesne, jak poród. Mężczyźni, nie mogąc porównywać tych doświadczeń, twierdzili, że to było najgorsze z ich przeżyć. Zaczęło się od koszmaru sennego. Znowu opowiem o jednym z moich pacjentów. Czterdziestoośmioletni księgowy, żonaty, wysportowany. W wywiadzie chorobowym niczego godnego uwagi. Nigdy nie był hospitalizowany, przeszedł typowe choroby wieku dziecięcego, uważał się za zdrowego i racjonalnie się odżywiał.</p>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie