Kłopoty z widzeniem

Czy narzekał na podwójne widzenie, opuszczał głoski przy mówieniu, miał zaburzenie czucia lub niedowład kończyn albo mrowienie? (Chciałem się upewnić, czy Bruce nie miał przypadkiem udaru). Nie miał kłopotów z widzeniem ani niedowładu kończyn, ale zauważyła u niego zmiany w sposobie, w jaki mówił. Nie opuszczał wprawdzie głosek, ale wydawało się, że mówi wolniej i z wahaniem. „A więc – spytała po kilkuminutowej rozmowie – co mi pan radzi robić?”

Zbyt długo i zbyt dobrze znałem Bruce’a, żebym mógł tak łatwo przyjąć do wiadomości, że ma on chorobę Alzheimera, i cokolwiek radzić na podstawie tylko rozmowy telefonicznej. Przede wszystkim trzeba go było dokładnie zbadać. Jego żona przyznała mi rację i w najbliższą niedzielę oboje wrócili do Nowego Jorku. Odwiedziłem ich, żeby zorientować się w sytuacji, zanim rozpocznę całą serię badań. Było gorzej, niż przypuszczałem. Miałem do czynienia z zupełnie innym człowiekiem niż ten, którego widziałem zaledwie pół roku wcześniej. Bruce w kółko powtarzał to samo, a wyrażenie myśli i sklecenie jednego zdania zajmowało mu dużo czasu. Pomimo to był pogodny, uprzejmy i przez cały czas uśmiechnięty.

Zbadałem go od razu na miejscu, w domu. Niczego nie wysłuchałem i nie wykryłem, niczego nie stwierdziłem na podstawie wywiadu. Także wstępne badanie neurologiczne – odruchu kolanowego za pomocą młoteczka i czucia z użyciem szpilek i widełek stroikowych – też nie wykazało żadnych nieprawidłowości. Skierowałem go więc do szpitala na obserwację i bardziej wnikliwe przebadanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie