Komu grozi nagła śmierć?

<p>• W regularnych odstępach czasu uzupełnia się szczegółowy wywiad lekarski i uczula pacjentów na zgłaszanie wszelkich objawów sygnalizujących „zakłócenia” w układzie krążenia. Na przykład, nasilenie się dusznicy, przykre palpitacje, zawroty głowy, omdlenia – wszystko to może odzwierciedlać zmiany rytmu serca, które z kolei mogą<!–more–> zapowiadać nagłą śmierć. • Poddaje się pacjentów testom wysiłkowym – na różnych urządzeniach, np. imitujących jazdę na rowerze czy chodzenie po schodach – aby sprawdzić, czy przy obciążeniu serca pracą pojawiają się jakiekolwiek, choćby krótkotrwałe, zakłócenia rytmu, sugerujące ewentualne zagrożenie migotaniem komór. • Wykorzystuje się aparat Holtera, będący rodzajem małego elektrokardio-grafu, który pacjent nosi zwykle przy pasku, a elektrody ma przyklejone taśmą na piersi. Urządzenie jest czynne przez całą dobę i w efekcie mamy ciągły zapis elektrokardiograficzny pracy serca w trakcie szerokiego zakresu aktywności – pracy, rozrywek, jedzenia, seksu, sportu, snu itd. </p><p>W ten sposób szuka się potwierdzenia specyficznych pobudzeń serca, które umykają uwadze pacjenta, a mogą prowadzić do zakłóceń rytmu powodujących śmierć. Te dwie techniki powinny być wykorzystywane rutynowo przynajmniej raz na rok u każdego pacjenta ze stwierdzoną chorobą serca, bez względu na to, czy istnieją jakieś jej symptomy, czy nie. Tak powinni zostać przebadani wszyscy pacjenci po zawale serca przed opuszczeniem szpitala. Jeżeli wyniki testów są pozytywne (mimo dobrego wydźwięku słowa oznacza to istnienie jakichś nieprawidłowości), pacjent powinien zostać objęty specjalnym postępowaniem profilaktycznym.</p>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie