Laktoza, laktaza, laktraza…

<p>Jeśli już mowa o biegunce, pozwolę sobie opisać inne częste i możliwe do uniknięcia przyczyny tej dolegliwości. W naszej diecie znajduje się wiele cukrów- sacharoza, fruktoza, laktoza itd. Do niedawna niewiele słyszało się o nietolerancji na<!–more–> laktozę. Jest to niezdolność trawienia „laktozy” z powodu wrodzonego niedoboru laktazy, enzymu roz-kładającego laktozę. Defekt ten występuje u 5-6 procent Europejczyków oraz często u Murzynów i Azjatów. Tysiące osób cierpi z powodu nietolerancji laktozy, przez całe życie narzekając na wzdęcia, bóle brzucha i częste biegunki.</p><p> Mając za sobą liczne prześwietlenia, wziernikowania odbytnicy, okrężnicy i esicy oraz analizy kału, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości, godzą się wreszcie ze swoim losem i na ogół przyjmują do wiadomości, że urodziły się z „nerwicążołądka”. To słyszą od lekarzy. To powtarzają rodzinie i znajomym. Ponieważ przyczyna pozostajeunichnierozpoznana,wdalszymciągunieodopowiednio sięodżywiają. Są to osoby, które w domu, na przyjęciu, w restauracji zawsze muszą odchodzić od stołu zaraz po deserze, żeby udać się do toalety, a choć przez całe życie biorą leki na żołądek i środki uspokaj ające, tak naprawdę żadne im nie pomagają. By waj ą dni, że czuj ą się gorzej niż zwykle -pozornie bez powodu. Po j edy ńcze tylko osoby czynią wreszcie obserwację, że gorzej się czują po wypiciu mleka, zjedzeniu lodów lub deseru w pysznym, kremowym sosie. Gdy unikają tych potraw, czują się znacznie lepiej. W ten sposób dochodzi wreszcie w takich przypadkach do właściwej diagnozy.</p>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie