Mierzenie własnego tętna

Najwygodniejszym miejscem do wyczucia własnego (a także cudzego) tętna jest nadgarstek. Mając wnętrze dłoni skierowane ku górze, łatwo znaleźć puls, jeżeli przeprowadzi się wyimaginowaną linię prostą od palca wskazującego przez nasadę kciuka do nadgarstka. Jeśli nie natrafisz na właściwe miejsce od razu ,„poszukaj” go w bliskości. Badając tętno pacjentowi większość lekarzy trzyma na jego pulsie palec wskazujący i środkowy, ale mierząc własne można użyć dowolnych palców.

Po zlokalizowaniu pulsu należy stwierdzić, czy rytm jest regularny, a następnie liczyć uderzenia. W tym celu potrzebny jest zegarek z sekundnikiem. Żeby uzyskać liczbę uderzeń na minutę, wystarczy policzyć ich ilość w ciągu dwudziestu sekund i pomnożyć wynik przez trzy. Nie należy się przejmować „siłą” uderzeń, to zadanie dla lekarza. Tętno może się wydawać słabe z zupełnie błahych przyczyn – tłumi je warstwa tłuszczu pod skórą, usytuowanie tętnicy w stosunku do badającego palca albo zbyt mocny ucisk w czasie liczenia. Nie ma zatem powodu, by popadać w panikę i podejrzewać schorzenie serca. Wszystko, czego należy się nauczyć, to liczenie uderzeń.

Jeżeli są trudności ze znalezieniem tętna na przegubie ręki, można spróbować poszukać go na szyi po jednej lub drugiej stronie jabłka Adama. I tu przestroga: zbyt mocny ucisk na tętnicę szyjną może spowodować znaczne spowolnienie akcji serca i nawet doprowadzić do omdlenia. Niektórzy najłatwiej wyczuwają tętno w pachwinie, ale nie w każdej sytuacji jest zręcznie je badać w tym miejscu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie