Na zaburzenia żołądkowo-jelitowe

Teraz przejdźmy do konkretów. Jeśli chodzi o leki przeciwbólowe, to tradycyj-nymi i wypróbowanymi środkami są, oczywiście, aspiryna i paracetamol [Pana- dol, Apap, Tylenol]. Działają one również przeciwgorączkowo. Można je dostać bez recepty. Ale w podróż dobrze jest wziąć jakiś silniejszy środek przeciwbólowy, bo aspiryna może nie wystarczyć. Polecam ibuprofen. Jeśli mamy skłonność do dolegliwych bólów głowy, możemy poprosić lekarza o receptę na preparat zawierający kodeinę [Ascodan, Solpadeine, Panadeine], Może okazać się on skuteczny również w przypadku bólów wywołanych urazami (np. kręgosłupa). Chociaż normalnie odradzam zażywania tabletek nasennych, czasami okazują się niezbędne w podróży. Pomogą zasnąć w sytuacji, kiedy nasz zegar biologiczny jest w trakcie przystosowywania się do nowych warunków. Spośród takich środków polecam diazepam [Relanium], 15-30 mg fenobarbitalu [Luminalu], 15 mg Dalmane lub 0,25 mg krótko działającego Halcionu [te dwa ostatnie nie zarejestrowane w Polsce].

Na zaburzenia żołądkowo-jelitowe – niestrawność, pobolewania i gdy „mdli” – zapisuję Donnatal lub Librax [nie zarejestrowane w Polsce], ale często wysstarczają zwykłe i dostępne bez recepty leki zmniejszające kwaśność soku żołąd-

kowego [Magnosil, Alusal, Alumag]. W bardziej uporczywych przypadkach trzeba będzie sięgnąć po leki przeciwwymiotne, jak Tigan lub Compazine w czopkach [nie występują na polskim rynku, można je zastąpić Torecanem].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie