Nie lekceważąc roli diety i leków

Nie lekceważąc roli diety i leków w rozwoju głuchoty odbiorczej, trzeba wyraźnie powiedzieć, że głównym winowajcą w naszych warunkach cywilizacyjnych jest HAŁAS, na którego szkodliwe działanie narażony jest na co dzień niemal każdy z nas. Główne jego uderzenie przyjmuje na siebie narząd słuchu, ale oddziałuje on niekorzystnie na cały organizm.

Jesteśmy uwarunkowani, by odpowiadać na pewne bodźce uruchamianiem mechanizmów obronnych organizmu. Kiedy przestraszy nas głośny, niespodziewany dźwięk, włączają się naturalne mechanizmy – reakcje hormonalne i chemiczne. Kiedy mija zagrożenie, ustają również wywołane nim reakcje i mija uczucie „przerażenia” . Jeżeli zagrożenie (hałas) atakuje przewlekle, również przewlekle działają reakcje obronne organizmu, co jest dla niego stanem nienormalnym. Konsekwencją stałego albo często się powtarzającego działania na organizm hałasu jest podwyższone ciśnienie krwi, przyspieszone tętno, skurcze mięśni 1 podatność na choroby, nie mówiąc o głuchocie, co jest oczywiste. To, czy te konsekwencje są łagodne, czy poważne, stałe czy przejściowe, zależy od natężenia, częstotliwości i czasu oddziaływania hałasu na człowieka. Ocenia się, że około połowa z nas jest narażona na działanie hałasu o natężeniu powodującym niepożą-dane efekty. Nie trzeba nosić przy sobie aparatu do mierzenia decybeli, żeby wiedzieć, kiedy dźwięk jest zbyt intensywny. J eżeli istnieje konieczność podniesie-nia głosu, aby być słyszanym na tle innych dźwięków, to znaczy, że jest zbyt głośno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie