Obecność tłuszczu w jelitach

Jeszcze do niedawna każdemu, u kogo odkryto kamienie żółciowe podczas badania rentgenowskiego – przeprowadzonego w związku z kolką lub z innych przyczyn – doradzano usunięcie pęcherzyka żółciowego. Nowsze doświadczenia wykazują jednak, że u większości osób taka operacja nie jest potrzebna. Nie można jej jednak uniknąć przy uporczywie nawracającej kolce, gorączce i żółtaczce. Pacjenci często pytają mnie, jak można żyć bez tego organu. Bardzo zwyczajnie i wygodnie. Organizm rekompensuje ten brak przez rozszerzenie przewodu żółciowwego, który przejmuje funkcję magazynową pęcherzyka.

A może ktoś słyszał o leczeniu polegającym na chemicznym rozpuszczaniu kamieni żółciowych i rozważa taką możliwość? Niegdyś proponowałbym tę metodę tylko tym osobom, dla których zabieg chirurgiczny może stwarzać zagrożenie, innym natomiast bym odradzał, ponieważ chenodial, którym roz-puszczano kamienie żółciowe, ujawniał dość kłopotliwe efekty uboczne, a w 50 procentach przypadków, mimo całkowitego rozpuszczenia kamieni, w ciągu 5 lat występowały nawroty. Obecnie stosuje się znacznie lepszy środek, ursodiol [Biliepar], który rozpuszcza kamienie cholesterolowe (u 30 procent pacjentów), gdy jest przyjmowany w ciągu 1-2 lat (2-3 tabletki dziennie do posiłku). Biorąc ursodiol należy unikać cholestyraminy i tych leków zobojętniających kwas żołądkowy, które zawierają glin.

Może dziwić, że nie powiedziałem jeszcze nic na temat wpływu diety na kamienie żółciowe. Nie jest to przeoczenie, celowo zostawiam komentarz na ten temat na koniec. Tradycyjnie wszystkim pacjentom z kamieniami żółciowymi zalecano dietę niskotłuszczową. Uzasadnienie jest następujące: obecność tłuszczu w jelitach stymuluje pęcherzyk żółciowy do kurczenia się w celu dostarczenia dodatkowej żółci, potrzebnej do strawienia tego tłuszczu. Kiedy pęcherzyk żółciowy wyciska tę ekstra porcję żółci, znajdujące się w nim kamyki mogą dostać się do przewodów żółciowych i zablokować je, wywołując kolkę i żółtaczkę. Nowsze badania wydają się jednak wskazywać na to, że przechodzenie kamieni do przewodu jest sprawą bądź przypadku, bądź nie znanych nam czynników, a nie ma związku z tym, co się jada. Jest to rewolucyjna teoria i radziłbym podchodzić do niej z rezerwą – tłuszczu mimo wszystko unikać i poczekać na dowody, które ją potwierdzą. Tak zalecam swoim pacjentom z kamicą żółciową.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie