Od ukończenia pięćdziesięciu pięciu lat

Od ukończenia pięćdziesięciu pięciu lat przychodzi czas corocznych kontroli zdrowia. Miałem zwyczaj robić moim dorosłym pacjentom zdjęcie rengenowskie klatki piersiowej co roku, dokąd specjalna komisja ekspertów rządowych nie wydała następującego oświadczenia (przytoczę je w brzmieniu dosłownym): „Przypadkowe wykrycie choroby (takiej jak rak płuc, niedomoga serca czy gruźlica) w wyniku rentgenografii przeprowadzanej w nieselekcjonowanej populacji rutynowo, a nie ze wskazań uzasadnionych danymi z wywiadu, badania klinicznego czy specyficznych badań diagnostycznych, okazało się nie mieć wystarczającej wartości klinicznej, aby usprawiedliwić ponoszone koszty (w skali kraju dwa miliardy dolarów rocznie), dodatkowe dawki promieniowania i niewygodę pacjenta poddawanego badaniu.” Komisja ta nalegała na zaniechanie wszystkich rutynowych rentgenografii klatki piersiowej u „nieselekcjonowanej populacji”, nawet w odstępach pięcioletnich. Uważam, że jest w tym trochę przesady. Moi pacjenci z chorobami serca lub płuc, palący papierosy lub pracujący w zanieczyszczonym powietrzu mają robione zdjęcia rengenowskie klatki piersiowej co roku. Upieram się przy wykonywaniu takiego badania u pozostałych pacjentów raz na pięć lat. Poza kontrolą płuc dostarcza ono bowiem przydatnych informacji na temat wielkości i kształtu serca w miarę, jak człowiek się starzeje, oraz ewentualnych zwapnień w sercu i głównych tętnicach. Jest też inny powód – co jakiś czas zdarza się dzięki niemu wykryć wcześnie chorobę, która nie rozpoznana w początkowym stadium mogłaby być przyczyną śmierci. Opowiem o takim przypadku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie