Pigułki odchudzające – bezpieczne? Skuteczne?

<p>Dawniej lekarze przepisywali pigułki odchudzające znacznie częściej niż obecnie. Kiedy się okazało, że najskuteczniejszy tego typu środek – amfetamina – powoduje uzależnienie i w pewnych okolicznościach jest niebezpieczny, zaka-zano prawnie używania go do tych celów. Wkrótce został zastąpiony obfitością rozmaitych preparatów, <!–more–> reklamowanych jako cudowne „odchudzacze” – do nabycia bez recepty w dowolnych ilościach. Dzieli się je na trzy grupy. W USA największym powodzeniem cieszą się preparaty zawierające fenylopropanolami- nę (PPA) [nie jest dopuszczona do sprzedaży w Polsce]. Pod względem chemicznym spokrewniona z amfetaminą, wchodzi w skład wielu leków przeciwprzeziębieniowych i zmniejszających przekrwienie śluzówki. Stosując je zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem poczyniono przy tej okazji obserwację, że zmniej-szają nieco łaknienie. Kiedy więc po wycofaniu amfetaminy powstała na rynku luka, wprowadzono PPA jako środek pomocny w kontrolowaniu wagi. Amery-kański Departament Kontroli Żywności i Leków po potwierdzeniu danych pochodzących od producentów uznał PPA za bezpieczną i skuteczną, gdy stosować ją zgodnie z zaleceniami. Ulotka wewnątrz opakowania ostrzega przed zażywaniem preparatu przez osoby z nadciśnieniem, chorobą wieńcową, cuk-rzycą, arytmią serca i chorobami tarczycy. Niektórzy działacze z ruchu konsumenckiego i niektórzy lekarze, wśród nich i ja, uważają, że PPA powinna zostać wycofana z rynku. Nie neguję całkiem jej skuteczności, choć jest minimalna i krótkotrwała, bo daje efekty przez cztery do sześciu tygodni zażywania, ale stosowanie jej w celu obniżenia ciężaru ciała uważam za tyle samo warte, co próby zamknięcia dużego cięcia operacyjnego za pomocą plastra.</p>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie