Płyny z węglanem cynku i fenolem

Teraz jednak John miał lekko podwyższoną temperaturę, do 37,7°C, i – chociaż (a także dlatego, że) niczego u Johna nie znaleźliśmy-zaczęliśmy podejrzewać, że to półpasiec. Podawaliśmy mu wszystko, co według nas mogło pomóc – znieczulające krople do oczu, duże dawki witaminy B12 w zastrzykach, różne płyny z węglanem cynku i fenolem, kompresy z lodu – nic z tego jednak nie powodowało poprawy. Po pięciu czy sześciu dniach stopniowo rosnącego bólu pojawiła się na czole, charakterystyczna dla półpaśca, czerrwona, grudkowata wysypka, a na rogówce oka powstały małe owrzodzenia.

John cierpiał teraz prawie bez przerwy i aby mu przynieść ulgę, trzeba było podać narkotyki. Nie byłem chętny stosowaniu środków powodujących uzależnienie przy schorzeniu, które mogło przejść w stan przewlekły, ale nie miałem wyboru. Serce Johna nie wytrzymałoby długo tak silnych bólów. Pocieszałem go, że w większości przypadków półpaśca bolesność utrzymuje się tylko parę tygodni, ale i uprzedziłem, że w oku mogą pozostać zbliznowacenia, które spowodują pogorszenie wzroku. Był wdzięczny za tak dobrą prognozę. T wierdził, że wytrwa tak długo, jak długo będzie wiedział, że ból kiedyś się skończy. Cóż, moje przewidywania sprawdziły się tylko połowicznie. Rzeczywiście John oślepł na lewe oko, ale ostre, przeszywające, dręczące bóle nie ustały.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie