Przebieg choroby jest nie do przewidzenia

Przebieg choroby jest nie do przewidzenia. Czasami nowotwór całymi latami nie daje o sobie znać, a potem nagle, z niewiadomych przyczyn, następują rozległe przerzuty. Przypadek jednego z moich pacjentów jest dobrym przykładem nieprzewidywalności czerniaka. Mówię o mężczyźnie po sześćdziesiątce, który „kochał słońce” i niemal każdą zimę spędzał na Florydzie. Podczas badania okresowego pokazał mi znamię na czole, które ostatnio ściemniało i powiększyło się. Skierowałem go do dermatologa, który po wykonaniu biopsji stwierdził, że to czerniak złośliwy. Został usunięty przez chirurga. Pacjent wkrótce powrócił do normalnego trybu życia, tylko unikał teraz słońca. Myśleliśmy, że został wyleczony. Przez następne cztery lata czuł się dobrze, nie tracił na wadze, miał apetyt i był pełen energii. Pewnego dnia zadzwonił do mnie informując, że „ma atak woreczka żółciowego”. Miał bóle w prawej górnej części jamy brzusznej i lekką gorączkę. Podczas badania zlokalizowałem bolesność w okolicy pęcherzyka żółciowego i potwierdziłem, że postawiona przez niego diagnoza jest rzeczywiście trafna. Skierowałem go na ultrasonografię jamy brzusznej, lecz ku mojemu przerażeniu, oprócz spodziewanych kamieni żółciowych, stwierdziłem, że cała wątroba jest za-atakowana przez tkankę nowotworową. Biopsja wykazała, że tkanka składała się z typowych komórek czerniaka. Po tylu latach bez żadnych objawów! Dlaczego nowotwór rozprzestrzenił się po aż czterech latach uśpienia, pozostaje tajemnicą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie