Przed poważnym problemem stają młode kobiety

Przed poważnym problemem stają młode kobiety chore na epilepsję, które muszą przyjmować leki, żeby opanować atak lub mu zapobiec. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że większość środków przeciwdrgawkowych, takich jak fenytoina [Phenytoinum], trymetadion [Trioksal] lub parametadion [nie zareje-strowany], może spowodować u dziecka poważne wady wrodzone, począwszy od upośledzenia wzrostu i wad serca, a skończywszy na deformacji narządów płciowych i upośledzeniu umysłowym. Nawet tak łagodny środek, jak fenobar- bital [Luminalum], często stosowany w połączeniu z innymi lekami przeciw- padaczkowymi, jest dość niebezpieczny. Prawdopodobieństwo komplikacji jest tak duże, że radzę epileptyczkom, które biorą jeden z tych leków, żeby w ogóle nie zachodziły w ciążę. Co więcej, myślę nawet, że dla kobiety, która przypadkowo zaszła w ciążę i nie będąc tego jeszcze świadoma zażywała któryś z tych środków, najlepszym wyjściem z sytuacji jest aborcja. Wiadomo, że mniej toksycznym lekiem jest etosuksymid [Ronton], skuteczny w przypadkach małych napadów padaczkowych (petit mai) – w tej sprawie trzeba zasięgnąć porady neurologa.

• Przyjmowanie leków przeciwzakrzepowych a ciąża to kolejny problem. Najczęściej stosuje się te leki przy zapaleniu żył, schorzeniach zastawek serca, migotaniu przedsionków. Mają zapobiegać zatorowi – oderwaniu się niewielkiego zakrzepu, powstałego w chorych żyłach czy sercu, który z krwią może dotrzeć do płuc lub mózgu. Leków przeciwzakrzepowych potrzebują też osoby z wszczepioną sztuczną zastawką, bo jest miejscem sprzyjającym tworzeniu się zakrzepów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie