Rodniki – wolne i niebezpieczne

<p>Jedna z popularnych teorii dotyczących związku procesu starzenia się z dietą mówi o „wolnym rodniku,” chemicznym produkcie ubocznym komórkowej przemiany materii. Wolne rodniki powstają w procesach energetycznych z udziałem tlenu (nie we wszystkich tlen bierze udział). Organizm nie najlepiej sobie z nimi<!–more–> radzi. Uważa się, że przyspieszają one proces starzenia się, mają swój udział w powstawaniu raka, nadciśnienia, demencji starczej i niedomagań systemu odpornościowego (upośledzonej odporności). Kiedy przez odpowiedni dobór diety zredukuje się ich ilość u małych zwierząt laboratoryjnych, następstwem są trzy zjawiska: wydłuża się średnia życia tych zwierząt, podnosi się ich ogólna odporność i zatrzymuje rozwój niektórych nowotworów. Dieta, która ma takie uzdrowicielskie właściwości, zawiera tylko minimalne ilości tłuszczów wielonienasyconych i jest na tyle uboga w kalorie, że doprowadza do obniżenia ogólnej wagi ciała. (Czy pamiętacie jak kardiolodzy zalecali spożywanie tłuszczów wielonienasyconych w zapobieganiu chorobie wieńcowej? Dopiero kiedy badania wykazały zwiększoną liczbę przypadków zachorowań na raka u ludzi spożywających duże ilości tych tłuszczów, wycofano się z tego!) Jak wykazują wspomniane badania na zwierzętach, również selen, śladowy pierwiastek opisywany w literaturze dotyczącej zapobiegania rakowi, wydaj e się zmniej szać uszkodzenia spowodowane przez wolne rodniki. Jest możliwe, że zastosowanie u ludzi podobnej diety, zawierającej wystar-czającą ilość podstawowych składników odżywczych, ale niskokalorycznej i nis- kotłuszczowej, i uzupełnianie jej selenem w ilości 50 do 100 mg dziennie, pozwoli na przedłużenie życia. A teraz parę słów na temat antyutleniaczy, które również mają związek z wolnymi rodnikami. Najlepiej znane antyutleniacze to witaminy E i C. Podawanie ich zmniejsza u zwierząt laboratoryjnych szkodliwe działanie uboczne wol-nych rodników, czyli witaminy te spełniają rolę swoistych „czyścicieli” ustroju, usuwających z ustroju te niepożądane produkty uboczne przemiany materii. Dowodzi tego poniższe doświadczenie.</p>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie