Rozległy udar mózgu

Zastanawiałem się, jaka była przyczyna śmierci Martina. Czy było nią nagłe zaburzenie rytmu serca, jakie czasem zdarza się w parę tygodni, a nawet miesięcy po zawale serca? A może to tętniak, który pękł powodując natychmiastową śmierć? A może Martin miał po prostu kolejny zawał, tym razem rozległy i od razu śmiertelny? Zażądano sekcji zwłok i okazało się, że był to rozległy udar mózgu. W uszkodzonym w wyniku zawału sercu utworzył się tętniak, a w nim powstał zakrzep. Taka zmieniona tętniakiem część mięśnia sercowego nie tylko nie kurczy się normalnie, ale uwypukla podczas skurczu, krew zalega wewnątrz tego wybrzuszenia, co sprzyja tworzeniu się tam zakrzepów. I tak właśnie było w przypadku Martina. Od zakrzepu oderwała się mała bryłka, wraz z krwią została wypompowana z serca i dotarła do lewej tętnicy szyjnej, gdzie utkwiła, czyniąc to naczynie niedrożnym i tym samym odcinając dopływ krwi do mózgu. Skutek? Rozległy nagły udar i śmierć. W dalszej części rozdziału wyjaśnię, jak można było temu zapobiec.

Tak więc pierwotnym miejscem powstania zakrzepu, który po oderwaniu się w całości lub w części może zawędrować do mózgu wywołując udar, jest serce po zawale. Niekoniecznie musi to być serce osłabione tętniakiem, chociaż w takim przypadku ryzyko udaru jest największe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie