Specjaliści z Argonne

Oto, co polecają robić: Należy rozpocząć tę dietę na trzy dni przed podróżą. Pierwszego dnia „u- cztujemy” (za chwilę wyjaśnię, co to oznacza).Następnego dnia „pościmy” (to też za chwilę szczegółowo opiszę). Na dzień przed wyjazdem znowu ucztujemy. W końcu, w dniu wyjazdu, pościmy.

Specjaliści z Argonne uzasadniają poważnymi naukowymi wywodami, dlaczego powinno się w tych dniach na zmianę to dużo jeść (i jakie produkty), to ograniczać jedzenie, i w jaki sposób te zmiany wpływają na poziomy enzymów w ustroju, magazynowanie cukru w wątrobie itp. Osobom dociekliwym, zainteresowanym zrozumieniem sprawy z punktu widzenia biologii, polecam kontakt z Laboratorium w Argonne. Ale tym, którzy po prostu chcą odbyć planowaną podróż w dobrej formie, powinny wystarczyć jego zalecenia.

W dniu „uczty” zarówno śniadanie, jak i lunch powinny być bogate w białko. Należy jeść mięso, jaja, ryby, produkty zbożowe o dużej zawartości białka oraz fasolkę szparagową. Nie pije się kawy między trzecią a piątą po południu. Kolacja powinna być bezmięsna, za to węglowodanowa, np. makaron, ziemniaki i inne warzywa zawierające skrobię, oraz deser. Węglowodany pomagają zasnąć. (Chorzy na cukrzycę nie powinni stosować tej diety.)

Następnego dnia się pości. Nie znaczy to, że nie wolno nic jeść. Każdy z posiłków ma być po prostu niskokaloryczny – sałatka, lekka zupa, grzanka bez masła, trochę owoców i szklanka soku. Tego dnia również między drugą a piątą po południu nie pije się kawy. Trzeciego dnia znowu je się obfite posiłki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie