Spór wokół ćwiczeń fizycznych

<p>Czy jeszcze coś, poza dietą, może opóźnić skutki starzenia się? A co z ruchem 1 sprawnością fizyczną? Bawią mnie i jednocześnie dziwią „kontrowersje” wokół tej sprawy. Kiedy naukowcy z Harwardu lub innej prestiżowej<!–more–> placówki występują z kolejnymi sugestywnymi danymi statystycznymi na temat dobro-dziejstw ruchu, idziemy za modą, głosząc, że „sport jest dobry dla wszystkich”. Ten entuzjazm wygasa jednak, kiedy tylko dowiadujemy się z prasy, że jakiś pan X zmarł podczas porannego joggingu. I jedno, i drugie jest przesadą. Przede wszystkim wyjaśnijmy sobie, co jest, a co nie jest uprawianiem ćwiczeń fizycznych „dla zdrowia”. Bieg maratoński to nie ćwiczenia, ale – według mnie – wariactwo, obsesja, skrajność. To, co na kartach tej książki nazywam ćwiczeniami, to taka ilość ruchu, na jaką zezwala kondycja fizyczna, i taka, która służy nie rekordom, lecz utrzymaniu sprawności przez całe życie. Wierzę, że naprawdę poprawia ona jakość życia, a starzejącego się człowieka podtrzymuje psychicznie. Nie ma wątpliwości, że ci z moich pacjentów, którzy dzięki ruchowi zachowują pełną sprawność fizyczną, czują się młodziej, wyglądają młodziej i są we wszystkich zakresach bardziej aktywni. Chociaż najlepiej przyzwyczaić się do systematyczności w tym zakresie, zanim zaczną szwankować po trochu funkcje organizmu (po trzydziestce), na regularne ćwiczenia nigdy nie jest za późno. Jestem przekonany, że odpowiednio dawkowany przez całe życie ruch, nie obciążający nadmiernie kości, lecz mobilizujący je do zatrzymywania wapnia oraz wzmacniający mięśnie, co podnosi ich wytrzymałość, koordynację i elastyczność, może opóźnić wiele objawów związanych ze starzeniem.</p>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie