dieta

Szczupły to zdrowy

<p>W dzisiejszych czasach „szczupłe znaczy piękne”. Osoby grube uważa się raczej za nieatrakcyjne czy niezdrowe lub jedno i drugie. Nie zawsze tak było i nadal w niektórych egzotycznych kulturach jest inaczej – im tęższy mężczyzna, tym wyższy jego status społeczny, a pulchna kobieta jest bardziej pożądana i atrakcyjna niż chuda. <!–more–> Odrzućmy jednak kanony estetyczne i zastanówmy się, czy otyłość jest niedobra dla serca? Kiedyś nadwaga była zaliczana do „drugorzędnych” czynników ryzyka, czyli stanowiących statystycznie mniejsze zagrożenie niż czynniki główne, takie jak palenie papierosów, podwyższone ciśnienie krwi i wysoki poziom cholesterolu. W 1985 roku federalny zespół ekspertów ogłosił w wyniku przeprowadzonych w USA analiz, że ludzie o ciężarze ciała przekraczającym „optymalny” o 20 procent są podatni na tak poważne problemy zdrowotne, jak cukrzyca, choroby serca, zapalenie stawów, choroby układu oddechowego, zapalenie pęcherzyka żółciowego, zaburzenia menstruacji i wysokie ciśnienie tętnicze. Mają również podwyższony poziom cholesterolu. Nawet tak mała nadwaga, jak trzy do pięciu kilogramów, stanowi zwiększone zagrożenie dla zdrowia. Takie dane dotarły z Framingham, kilkutysięcznej gminy w Massachusetts. W latach sześćdziesiątych miasto to zostało wybrane na „laboratorium” służące do oceny wpływu różnych czynników na zdrowie i długowieczność. Praktycznie każdy żyjący tam człowiek j est od lat wielokrotnie przepytywany, mierzony i badany. Krew tych ludzi jest analizowana za pomocą wszelkich możliwych testów, a ich obyczaj e dokładnie studiowane. Wtrakcietego długofalowegoprogramuzaobserwowanoudorosłych z nadwagą wynoszącą tylko 10 procent więcej przypadków choroby wieńcowej i więcej zgonów, niezależnie od tego, czy występowały, czy nie inne czynniki ryzyka.</p>

Nowa teoria cholesterolowa

<p>W mojej praktyce bardzo często obserwuję pacjentów, którzy mają niezmiennie wysoki poziom cholesterolu pomimo ścisłego przestrzegania zaleceń diety anty cholesterolowej. Inni z kolei, chociaż jedzą bez żadnych ograniczeń wszystko, co lubią, mają stale normalny albo niski poziom cholesterolu. Naukowcy z Uniwersytetu Rockefellera w<!–more–> Nowym Jorku znaleźli wyjaśnienie tego fenomenu. Sugerują, że spożywany przez nas cholesterol może być w różny sposób traktowany przez organizm. U niektórych ludzi dostaje się z żołądka bezpośrednio do wątroby, skąd zostaje wydalony z żółcią do jelit i poza ustrój. Tacy ludzie mogą jeść dowolną ilość cholesterolu, bo i tak nie wpłynie to na jego stężenie we krwi, więc nie będzie się też odkładał na ścianach tętnic. Jeżeli ktoś ma szczęście zaliczać się do tej kategorii, ma problem z głowy i nie musi przejmować się dietą.</p><p> U innych ludzi wątroba, produkująca swój własny cholesterol, może odpowiadać na ten dostarczony z zewnątrz zmniejszaniem własnej produkcji, równoważąc w ten sposób zjedzone w nadmiarze masło, ser i tłuste mięso. I w takim przypadku ilość cholesterolu trafiającego do krwi się nie zwiększa, więc i przy takiej reakcji organizmu też można jeść właściwie wszystko, co się chce. Trzecia kategoria to ludzie, u których lekceważenie diety prowadzi do problemów. Ich wątroba nie wydala spożytego cholesterolu do żółci ani nie reaguje ograniczeniem własnej produkcji na jego nadmiar w diecie. W takim przypadku cholesterol może osadzać się na ścianach tętnic i tworzyć blaszki miażdżycowe, prowadząc w końcu do zawału serca.</p>

Kategorie