Typ C – „rozpracowany” wirus „nie-A-nie-B”

<p>Zakażenie wirusem A nie następuje przez krew. Wirus B jest wprawdzie przenoszony przede wszystkim przez krew, ale ryzyko zakażenia nim podczas transfuzji jest minimalne, ponieważ od dłuższego już czasu krew dawców bada się na jego obecność. Co to więc za wirus przyczyniał się do niedawna do tak wysokiego wskaźnika<!–more–> zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby u osób po transfuzji (90% przypadków)? Ten trzeci wirus, zgodnie z logiką, nazwano początkowo „nie-A-nie-B”, a potem – gdy go zidentyfikowano i wyodrębniono – wirusem C. Obecnie znana jest już metoda wykrywania jego obecności we krwi przeznaczonej do transfuzji i częstość zachorowań znacznie się zmniejszyła. Infekcja typu C miewa różny przebieg, ale potencjalnie jest groźna i może prowadzić do przewlekłych schorzeń wątroby – podobnie jak infekcja typu B. Podobne jak przy tamtej są też czynniki ryzyka i należy stosować podobne środki ostrożności. W leczeniu przewlekłych zapaleń wątroby typu B i C z dobrym skutkiem zaczęto od niedawna stosować interferon alfa (Intron A). Zapytany przez lekarza, czy znasz swój adres, dokładną datę urodzenia i na-zwisko aktualnego prezydenta, byłbyś pewnie zdziwiony, a nawet mógłbyś poczuć się dotknięty, a przecież takie pytania padają rutynowo i całkiem serio w gabinetach lekarskich, gdy zachodzi domniemanie, że pacjent cierpi na demen- cję. Każdy wie z grubsza, jakie są objawy demencji. Odbieram telefony od pacjentów zaniepokojonych zachowaniem swoich rodziców: „Panie doktorze, odłożyłam słuchawkę po półgodzinnej rozmowie z matką. Nie minęła godzina, gdy matka dzwoni do mnie i pyta, dlaczego ostatnio się do niej nie odzywam”. Albo: „Ojciec sprawia wrażenie, jakby przestał «kontaktować»</p>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie