Ultrasonografia jamy brzusznej

Zaplanowałem u pacjenta całą serię badań, ale już prześwietlenie klatki pier-siowej powiedziało mi wszystko. Z przerażeniem odkryłem w obu płucach kilka okrągłych ciemnych plamek wielkości szklanych kulek do gry. Zbyt wiele takich „kul” widziałem, żeby nie wiedzieć, że są to przerzuty nowotworowe. Ale gdzie znajdowało się pierwotne ognisko? Na logikę – w jamie brzusznej, gdyż tylko tam występowały pozostałe objawy. Pacjenta skierowałem na ultrasonografię jamy brzusznej (obraz uzyskany dzięki falom ultradźwiękowym, kierowanym na brzuch i powracającym jako echo, umożliwia zidentyfikowanie tkanek patologicznych lub płynu). I co się okazało? W jamie brzusznej znajdowała się narośl wielkości orzecha włoskiego. Bez trudu usunięto ją, a następnie poddano badaniu histopatologicznemu.

Jak myślicie, co to było? Brakujące jądro! Nie zstąpiło do moszny, gdzie jest jego miejsce, pozostając w jjamie brzusznej przez te wszystkie lata od dnia narodzin pacjenta. I przez ten czas zrakowaciało. Gdyby było zstąpiło i znajdowało się na zewnątrz, nie nastąpiłyby przerzuty do płuc, bo nowotwór zostałby wcześniej wykryty, gdyż zmiany w jądrze wyczuwalne są nawet pod palcami.

Rak jądra nie należy do najczęstszych nowotworów, ale zagrożeni są nim przede wszystkim młodzi mężczyźni. Ryzyko wystąpienia zmian nowotworowych jest zwiększone u tych, u których jądro nie zstąpiło do moszny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie