Wrzód żołądka

Wrzód żołądka. Mam go już od trzech lat. Kiedyś też byłem wielkim smakoszem. Teraz wolno mi jeść jedynie potrawy dla niemowląt. I mimo że przestrzegam diety, że zażywam wszelkie możliwe proszki, w dalszym ciągu każdej wiosny i jesieni mam ataki. Brałem Tagamet przez trzy miesiące. Wspaniały lek, podobno najczęściej kupowany. Uważałem więc, że po nim już nigdy nie będę miał problemów z żołądkiem. Niestety, myliłem się! Lekarz przepisał mi więc nowe lekarstwo – drogie jak diabli, ale zażywa się je tylko dwa razy dziennie -zapomniałem jak się nazywa.” „Zantac” powiedziałem. „Działa bardzo podobnie do Tagametu, ale ma tę przewagę, że można go dłużej stosować, nie bojąc się tak o skutki uboczne”.

„Tak, tak, to Zantac. Osiemdziesiąt dolarów za butelkę! I też nie pomaga na bóle. [W Polsce Zantac też jest drogi, ale można go zastąpić znacznie tańszym polskim lekiem o nazwie Ranigast.] Teraz biorę coś, co się nazywa Carafate [lek nie zarejestrowany w Polsce, jego odpowiednikiem jest m.in. Ancrusal], Działa miejscowo, bezpośrednio na wrzód. Pokrywa go jak plaster, który parę godzin później złuszcza się i zostaje wydalony. Wszystkie te lekarstwa wprawdzie łagodzą ból i skracają ataki, ale – przynajmniej w moim przypadku – nie zapobiegają im. Ciągle mam nawroty. Czy może mi pan coś doradzić?” spytał i zapalił trzeciego papierosa w ciągu godziny.

Jestem pewien, że niektórzy z was zidentyfikują się z tym człowiekiem. Tysiące ludzi cierpi z powodu nawracającej choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. W wielu przypadkach, pomimo właściwej kuracji i przestrzegania diety, wrzody trawienne ciągle się odnawiają. Co można zrobić, aby zapobiec tym nawrotom, i dlaczego tego nieszczęśnika tak los prześladował, skoro robił wszystko, co trzeba?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie