Wśród mężczyzn, którym udało się zmienić tryb życia

Wśród mężczyzn, którym udało się zmienić tryb życia i reagowania (a było to możliwe w 75 procentach przypadków), zachorowalność na zawał serca zmniejszyła się o 50 procent. Był to lepszy rezultat niż otrzymany w badaniach nad obniżaniem poziomu cholesterolu. Tak więc Friedman potwierdził, że sposób na życie i sposób zachowania dają się korygować, a wówczas – przy jednakowych pozostałych czynnikach ryzyka – zagrożenie drugim zawałem znacznie się zmniejsza.

Niektórzy badacze twierdzą, że u osób z osobowością typu A uzyskuje się pożądane zmiany szybciej i skuteczniej przez podawanie beta blokerów niż przez długotrwały nawet kontakt z psychologiem. (Leki blokujące receptory beta, których prototypem jest propranolol, obniżają ciśnienie krwi i spowalniają akcję serca.) Moje doświadczenia kliniczne nie pozwalają na aż tak daleko idące wnioski. Mogę powiedzieć jedynie tyle, że niektórzy pacjenci o osobowości typu A, którym ordynowałem beta blokery z innych przyczyn (angina, zaburzenia rytmu serca, podwyższone ciśnienie krwi), często skarżyli się, że czują się jak nieżywi. Stali się powolniejsi, miewali zimne dłonie i stopy, trapiły ich złe sny, cierpieli na impotencję, nie chwalili się natomiast, że nauczyli się cieszyć życiem lub że opuściła ich agresja.

Czy specyficzne wzory zachowań opisane przez doktora Friedmana odnoszą się tylko do mężczyzn, bo tych badał, czy również do kobiet? Prawdopodobnie tak, ale i co do tego nie ma zgodności. Znany mi jest jeden przykład badań, w których u kobiet typu A odnotowano więcej przypadków zawału serca niż u ich odpowiedniczek typu B.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie