Zabawa w chowanego z bakteriami

Gdybym pisał tę książkę jakiś czas temu, zakończyłbym rozdział o podostrym bakteryjnym zapaleniu wsierdzia właśnie w tym miejscu, ponieważ jeszcze do niedawna uważano, że jedynym ogniskiem rozsiewu bakterii, stanowiącym podłoże tej choroby, są zniekształcone gorączką reumatyczną bądź wadami wrodzonymi zastawki serca. Odkryto jednak, że pierwotne ogniska mogą być również w innych miejscach. Podobnie jak „klasycznemu” podostremu bakteryjnemu zapaleniu wsierdzia i tym innym także można zapobiec. Oto ciekawy przykład:

Zadzwonił do mnie lekarz pracujący na Bermudach. Kiedyś odbywaliśmy razem praktykę w szpitalu. Od czasu do czasu kierował do mnie poważnie chorych pacjentów, których leczenie czy badanie wymagało bardziej skomplikowanej aparatury medycznej, niedostępnej na Bermudach. Tym razem był to przypadek siedemdziesięcioletniego mężczyzny, Kevina Jamesa, który od kilku tygodni z niewiadomych powodów wysoko gorączkował i tracił na wadze. Elektrokardiogram, zdjęcia rentgenowskie klatki piersiowej i jamy brzusznej oraz tomografia wątroby, śledziony i mózgu nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Natomiast stwierdzono u niego lekką anemię i nieznaczny wzrost liczby białych ciałek krwi, nie wyjaśniono jednak przyczyny tych zmian. Mogły one być wynikiem różnych schorzeń, począwszy od zwykłej infekcji, a skończywszy na raku. Lekarzowi z Bermudów zadałem m.in. pytanie, czy pacjent ma szmery w sercu, ponieważ mogły to być objawy podostrego bakteryjnego zapalenia wsierdzia. Odpowiedź brzmiała „nie”. *

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie